<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>alergicznie.pl</title>
	<atom:link href="http://alergicznie.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alergicznie.pl</link>
	<description>Alergicznie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Nov 2011 10:10:09 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jagiellońska Wiosna Fizjoterapiii UJ CM &#8211; Zaproszenie</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/jagiellonska-wiosna-fizjoterapiii-uj-cm-zaproszenie/540</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/jagiellonska-wiosna-fizjoterapiii-uj-cm-zaproszenie/540#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 10:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=540</guid>
		<description><![CDATA[Poniżej prezentuję zaproszenie na jedno z ciekawszych wydarzeń wiosny przyszłego roku, jakie będzie mieć miejsce w Krakowie.
Temat astmy będzie poruszany w kontekście ćwiczeń rehabilitacyjnych. 
Zapraszam do zapoznania się z informacją poniżej, Grażyna Maciejewska]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Szanowni Państwo,</em></strong></p>
<p>Serdecznie zapraszam, na pierwszą Jagiellońską Wiosnę Fizjoterapii, która odbędzie się 12-13 kwietnia 2012 roku w Krakowie. Mam nadzieję, że wybór tematyki spotkania, zaproszeni wykładowcy oraz możliwość podzielenia się doświadczeniami pozwoli wszystkim zainteresowanym problemami rehabilitacji medycznej &#8211; lekarzom, pielęgniarkom i fizjoterapeutom na owocne spędzenie czasu w Naszym Magicznym Mieście. Sesje naukowe przygotowane są z myślą o jak najbardziej praktycznym aspekcie pracy z chorymi, nie unikamy także tematów kontrowersyjnych. Program Konferencji obejmuje prezentację plakatów oraz wystąpienia wybitnych specjalistów z dziedziny rehabilitacji w reumatologii, ortopedii, neurologii i pulmonologii.</p>
<p>Zapraszamy Państwa w szacowne mury Uniwersytetu Jagiellońskiego, do Krakowa – miasta noblistów, artystów, studentów, miejsca pełnego zabytków,</p>
<p>z niepowtarzalną atmosferą. Uczestnicząc w spotkaniu, będziecie Państwo mieli możliwość zakosztowania krakowskich klimatów kulturalnych i kulinarnych. Wszak nigdzie indziej nie rozmawia się tak interesująco, jak na krakowskim rynku, wiosną.</p>
<p>Chciałabym bardzo, aby Jagiellońska Wiosna Fizjoterapii przyczyniła się do poprawy opieki nad Naszymi Pacjentami, a czas spędzony w Krakowie, aby Państwo wspominali jako wyjątkowy.</p>
<p align="right"><strong><em>Z serdecznymi pozdrowieniami i oczekując na Państwa udział, </em></strong></p>
<p align="right">
<p align="right">Prof. dr hab. n med. Jolanta Jaworek</p>
<p align="right">Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu UJ CM w Krakowie</p>
<p><strong>ORGANIZATOR;</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Wydział Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>TEMATYKA KONFERENCJI;</strong></p>
<p>  Współczesne wyzwania rehabilitacji w chorobach układu oddechowego</p>
<p> <strong>Rehabilitacja w astmie, Przewlekłej Obturacyjnej Chorobie Płuc</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>i mukowiscydozie</strong></p>
<p> Monitorowanie przebiegu i skuteczności rehabilitacji w chorobach układu</p>
<p>oddechowego</p>
<p> Aktualne problemy fizjoterapii wobec zagrożeń chorobami cywilizacyjnymi,</p>
<p> Zadania fizjoterapii układu ruchu w związku z rosnącą populacją osób  starszych</p>
<p> Choroby degeneracyjne układu nerwowego wyzwaniem dla neurorehabilitacji</p>
<p> Działania profilaktyczne i lecznicze w chorobach narządu ruchu okresu</p>
<p>rozwojowego</p>
<p> Komplementarne i alternatywne metody współczesnej fizjoterapii</p>
<p> Rola fizjoterapii w poprawie jakości życia pacjentów onkologicznych</p>
<p>i paliatywnych</p>
<p> Znaczenie balneoklimatologii we współczesnej fizjoterapii</p>
<p> Kierunki rozwoju dzisiejszej fizjoterapii</p>
<p> Rehabilitacja społeczna i zawodowa a problem niepełnosprawności</p>
<p> Osiągnięcia współczesnej techniki w służbie rehabilitacji – nowoczesny sprzęt</p>
<p>ortopedyczny i rozwiązania w przemyśle motoryzacyjnym</p>
<p><strong>WARUNKI UCZESTNICTWA;</strong></p>
<p><strong>http://WWW.wiosnafizjoterapii2012.cm-uj.krakow.pl</strong></p>
<p>Warunkiem udziału w Konferencji jest rejestracja w systemie, a następnie wpłata na konto, którego numer zostanie podany podczas logowania.</p>
<p>Wpłata do dnia;</p>
<p>30 października 2011 – 80 złotych</p>
<p>30 grudnia 2011 – 100 złotych</p>
<p>1 lutego 2012 – 120 złotych</p>
<p>w dniu Konferencji – 150 złotych</p>
<p>Koszt uczestnictwa obejmuje: materiały konferencyjne, przerwy kawowe, lunch, certyfikat udziału w Konferencj oraz druk pracy pod warunkiem uzyskania pozytywnych recenzji.</p>
<p>Za udział w Konferencji przyznane zostaną PUNKTY EDUKACYJNE.</p>
<p><strong>INFORMACJE BIEŻĄCE;</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>http://WWW.wiosnafizjoterapii2012.cm-uj.krakow.pl</strong></p>
<p>Tel./fax 12 634-33-97 wew. 24, 25</p>
<p>Istnieje możliwość opublikowania prac dotyczących doniesień prezentowanych na Konferencji.</p>
<p>Warunkiem publikacji jest uzyskanie pozytywnych recenzji oraz udział w Konferencji.</p>
<p><strong>PUBLIKACJE;</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Osoby zainteresowane udziałem w Konferencji i publikacją prac, prosimy o nadsyłanie PEŁNEGO tekstu artykułu do dnia 4 listopada 2011.</strong></p>
<p>Zwracamy się z prośbą o przestrzeganie następującego schematu publikacji:</p>
<p>  Dane: tytuł artykułu (w języku polskim i angielskim), pełne imię i nazwisko</p>
<p>  autora lub autorów, nazwa i miejsce zakładu pracy,</p>
<p>  Krótkie streszczenie (max. 250 słów),</p>
<p>  Wstęp z omówieniem podstawowych pojęć i celu badań,</p>
<p>  Charakterystyka materiału badawczego,</p>
<p>  Metody i techniki badawcze,</p>
<p>  Wyniki wyłącznie w edytorze Word-tekst, tabele w razie konieczności wykresy i ilustracje</p>
<p>  (wskazanie metod statystycznych z podaniem wykorzystania programu statystycznego),</p>
<p>  Omówienie wyników i ich interpretacja,</p>
<p>  Wnioski,</p>
<p>  Piśmiennictwo w porządku alfabetycznym – prosimy podać w odpowiedniej kolejności;</p>
<p>•      Nazwisko autora lub autorów,</p>
<p>•      Pierwsze litery imion,</p>
<p>•      Tytuł pracy,</p>
<p>•      Wydawnictwo (lub nazwę czasopisma),</p>
<p>•      Rok,</p>
<p>•      Strony.</p>
<p>Artykuły i streszczenia prosimy przesyłać na adres e-mail: <strong>jagiellonskawiosna@cm-uj.krakow.pl</strong></p>
<p>    w języku polskim i angielskim,</p>
<p> w objętości 250 słów,</p>
<p> czcionka &#8211; Times New Roman,</p>
<p> interlinia 1,5,</p>
<p> w układzie: Tytuł (WIELKIE LITERY 14 pkt., BOLD), autorzy [12 pkt.]: nazwa jednostki<br />
[12 pkt.)]; tekst streszczenia (wprowadzenie, materiał i metody, wyniki badań,<br />
wnioski)[12pkt.]</p>
<p>Streszczenia prosimy przesyłać do dnia 4 listopada 2011.</p>
<p>Materiały zostaną skierowane do recenzji. Autorzy przesłanych prac nie otrzymują honorarium. Komitet Naukowy zastrzega sobie prawo wniesienia korekty w postaci; poprawek językowych, graficznych, czy układu tekstu. Pozytywnie zaopiniowane artykuły związane z tematyką wygłoszonych referatów, zostaną zamieszczone jako rozdziały w recenzowanej monografii lub w czasopiśmie Rehabilitacja Medyczna (bez kosztów autorów). Punktacja MNiSW = 6 pkt.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/jagiellonska-wiosna-fizjoterapiii-uj-cm-zaproszenie/540/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy znasz&#8230;. POLSKIE STOWARZYSZENIE POMOCY DZIECIOM CHORYM NA ASTMĘ I ALERGIĘ?</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/czy-znasz-polskie-stowarzyszenie-pomocy-dzieciom-chorym-na-astme-i-alergie/529</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/czy-znasz-polskie-stowarzyszenie-pomocy-dzieciom-chorym-na-astme-i-alergie/529#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 13:08:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=529</guid>
		<description><![CDATA[Powstało w roku 1991 w Rabce Zdroju, jako organizacja samopomocy rodziców dzieci chorych na astmę i schorzenia alergiczne. Każda choroba, a przewlekła w szczególności w drastyczny sposób zmienia „normalne” życie w każdej rodzinie, negatywnie wpływając nie tylko na samopoczucie samego chorego, ale również jego najbliższych, czyli rodziny. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę historii……</p>
<p>Powstało w roku 1991 w Rabce Zdroju, jako organizacja samopomocy rodziców dzieci chorych na astmę i schorzenia alergiczne. Każda choroba, a przewlekła w szczególności w drastyczny sposób zmienia „normalne” życie w każdej rodzinie, negatywnie wpływając nie tylko na samopoczucie samego chorego, ale również jego najbliższych, czyli rodziny. Zwłaszcza, gdy cierpi na nią dziecko. Specyfika chorób alergicznych, a także astmy, zmusza nie tylko samego chorego do podporządkowania się rygorom i dyscyplinie systematycznego, długotrwałego i żmudnego leczenia, ale wymaga tego również od wszystkich osób w rodzinie. Przewlekła choroba, to także ogrom negatywnych emocji: ciągły stres, napięcie, strach o zdrowie i życie chorego dziecka, to także ogromne poczucie osamotnienia, bezradności i bezsilności w walce z chorobą. Nie wszyscy rodzice potrafią sobie poradzić w sytuacjach trudnych. Nie znajdując zrozumienia wśród rodziców dzieci zdrowych, szukają wsparcia, przede wszystkim moralnego, wśród ludzi mających takie same problemy, potrzeby, rozumiejących ich trudności, a więc wśród rodziców innych chorych dzieci.</p>
<p>Dzięki ich potrzebom i staraniom w roku 1991 powstało Polskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Chorym na Astmę i Alergię. Do roku 2003 siedzibą tej organizacji było Miasto Dzieci Świata- Rabka Zdrój. Obecnie Stowarzyszenie ma siedzibę w Krakowie. Zrzesza ponad 5 tysięcy członków, są to rodzice dzieci z całej Polski. Obecnie w Polsce działa ponad 30 punktów konsultacyjnych, kierowanych przez lekarzy konsultantów Stowarzyszenia ds. edukacji.</p>
<p>Pierwszym Prezesem Stowarzyszenia  był  W. Lachowicz</p>
<p>Obecny Zarząd Główny Stowarzyszenia tworzy:</p>
<p>Prezes ZG Stowarzyszenia: Mgr Grażyna Maciejewska- Kraków</p>
<p>v-ce prezes ds. edukacji -prof. Małgorzata Schlegel Zawadzka –Kraków</p>
<p>v-ce prezes ds. ekonomicznych- Joanna Niedźwiedzka-Kraków</p>
<p>v-ce prezes ds. medycznych- dr Ewa Brodzińka Nowacka-Kołobrzeg</p>
<p>v-ce prezes ds. organizacyjnych- Mec. Jadwiga Skwarska- Rabka Zdrój</p>
<p>członek ZG- Małgorzata Welter- Rabka Zdrój</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Adres Stowarzyszenia:</strong></p>
<p><strong>Do korespondencji: </strong>ul. Łanowa 48c/1, 30-725 Kraków.</p>
<p>Biuro Stowarzyszenia-dyżur telefoniczny- codziennie od 16-tej do 18-tej.</p>
<p>Telefon/fax 012- 653-11-90</p>
<p>Adres e mail: polskie<a href="mailto:stowarzyszenie@poczta.fm">stowarzyszenie@poczta.fm</a></p>
<p>gabinet terapii alergologicznej, działający przy Stowarzyszeniu:</p>
<p><a href="mailto:allergy.gm@gmail.com">allergy.gm@gmail.com</a></p>
<p>Nr KRS; 0000044306</p>
<p><strong>Nr konta Stowarzyszenia:</strong></p>
<p><strong>PEKAO S.A. 38124044321111000047359376</strong></p>
<p><strong>CELE  STATUTOWE  STOWARZYSZENIA </strong></p>
<ol>
<li>Wszechstronne działanie na rzecz osób chorych na astmę (dychawicę oskrzelową) i choroby alergiczne.</li>
<li>Współdziałanie ze służbą zdrowia i placówkami oświatowymi w dążeniu do podniesienia poziomu wiedzy na temat profilaktyki, leczenia, rehabilitacji i rewalidacji chorych na astmę i alergię.</li>
<li>Edukacja pacjenta , jego opiekunów, rodziny i środowiska w którym kształci się i wychowuje.</li>
<li>Wdrażanie współczesnych zasad leczenia, szczególnie w warunkach domowych.</li>
<li>Współpraca z organizacjami i stowarzyszeniami w kraju i za granicą, których celem jest działanie na rzecz dzieci chorych na astmę i choroby alergiczne.</li>
<li>Reprezentowanie chorych i ich rodziców oraz opiekunów, a w szczególności członków Stowarzyszenia w stosunku z organami administracji państwowej, jednostkami służby zdrowia, oświaty i wychowania oraz organizacjami i instytucjami.</li>
<li>Poprawa jakości życia dzieci chorych na astmę i choroby alergiczne.</li>
<li>Polskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Chorym na Astmę i Alergię realizuje swoje cele poprzez:</li>
<li>Organizowanie szkoleń dla rodziców (opiekunów) , chorych oraz osób zajmujących się terapią schorzeń alergicznych i astmy.</li>
<li>Wymianę doświadczeń leczniczo-rehabilitacyjnych pomiędzy chorymi.</li>
<li>Akcję wydawniczą, przy zachowaniu obowiązujących w tym zakresie przepisów.</li>
<li>Pomoc chorym w uzyskiwaniu leków i sprzętu rehabilitacyjnego.</li>
<li>Pomoc chorym w organizowaniu odpowiedniego dla ich stanu zdrowia wypoczynku (kolonie, wczasy i obozy lecznicze).</li>
<li>Współdziałanie z jednostkami służby zdrowia w zakresie organizowania opieki nad chorymi.</li>
<li>Współdziałanie z jednostkami resortu oświaty i wychowania w celu zapewnienia chorym odpowiedniej do stanu zdrowia opieki pedagogiczno-psychologicznej.</li>
<li>Pomoc chorym w wyborze zawodu i zatrudnienia odpowiedniego do ich możliwości psycho-fizycznych.</li>
<li>Rozwijanie działalności popularyzatorsko-informacyjnej, również za pośrednictwem środków masowego przekazu.</li>
<li>Prowadzenie działalności gospodarczej w celu zapewnienia Stowarzyszeniu środków finansowych niezbędnych do prowadzenia działalności.</li>
<li>Prowadzenie badań społecznych na temat sytuacji socjalnej i leczniczej chorych oraz współdziałanie w tym zakresie z podobnymi instytucjami w celu poprawy jakości życia chorych.</li>
</ol>
<p>Najważniejszą formą działalności Stowarzyszenia jest:</p>
<h1>EDUKACJA – Programy edukacyjne</h1>
<p>Potrzeby i oczekiwania tak rodziców, jak i lekarzy sprawiły, że ZG Stowarzyszenia w porozumieniu z Radą Naukową postanowił opracować programy edukacyjne, a więc swoistego rodzaju drogowskazy w zakresie szerzenia wiedzy na temat schorzeń alergicznych i astmy. Z jednej strony rodzice i opiekunowie chorych dzieci- ich pytania, wątpliwości, problemy, a przede wszystkim bezradność, bezsilność i niestety brak wiedzy, a z drugiej lekarze, którzy chcieliby w trakcie wizyt pacjentów powiedzieć i doradzić im jak najwięcej, ale po prostu brakuje im czasu.</p>
<p>Praca lekarza alergologa, czy pulmonologa nie jest łatwa. Czasami przypomina prace detektywa. Najpierw dokładny wywiad alergologiczny, potem na podstawie jego wyników i obserwacji pacjenta zlecenie na badania diagnostyczne, które potwierdza lub wykluczą wstępne wnioski, a potem trzeba wybrać drogę postępowania i leczenia pacjenta, która wcale nie musi przynieść zaplanowanych i spodziewanych wyników.</p>
<p>Czy dlatego, że lekarz jest zły? NIE.</p>
<p>Po prostu dlatego, że choroba jest bardzo trudna do leczenia. Jest zmienna, nieprzewidywalna, czasami wydaje się, że jest, a czasami ma się wrażenie, że już dziecko z niej wyrosło. Tymczasem w alergii zasada jest prosta-</p>
<p><strong> Jest alergen, jest alergia.</strong></p>
<p><strong> Nie ma alergenu nie ma alergii.</strong></p>
<p>Nie pomogą nawet duże ilości leków, czy ich duże dawki i na pewno nie możemy spodziewać się pozytywnych wyników leczenia, gdy chory bezie nadal miał kontakt z alergenami na które jest uczulony. Tak wiec nie wystarczy wykupić receptę i zażywać zaordynowane leki, trzeba jeszcze podjąć niezbędne działania do eliminacji szkodliwego czynnika z otoczenia chorego.</p>
<p><strong>JAK TO ZROBIĆ? </strong></p>
<p><strong>SKĄD WIEDZIEĆ, CO TAK NAPRAWDĘ SZKODZI? </strong></p>
<p>I to właśnie jest odpowiedź na pytanie, czy programy edukacyjne Stowarzyszenia są potrzebne?</p>
<p>Życie potwierdza, że tak.</p>
<p>Opracowano więc programy na których oparto całą merytoryczną działalność Stowarzyszenia, powstały więc;</p>
<p>W roku 1995 program „ASTMA- NIE JESTEŚ SAM”. Jego części składowe to;</p>
<ul>
<li>profilaktyka astmy,</li>
<li>diagnostyka tego schorzenia,</li>
<li>leczenie,</li>
<li>rehabilitacja, zwłaszcza ruchowa,</li>
<li>rewalidacja, a więc działania przywracające chorego do „normalnego” funkcjonowania, tak aby choroba nie ograniczała możliwości życiowych dziecka,</li>
<li>organizacja wypoczynku.</li>
</ul>
<p>Cel programu &gt; poprawa stanu zdrowia dzieci chorych na astmę i jakości ich życia.</p>
<p>Program realizowany był przez Stowarzyszenie w trzech kolejnych latach 1995-1998, poprzez działalność edukacyjną, wydawniczą, terapeutyczną, poradniczą i popularyzatorską.</p>
<p>W latach 1997- 2000 powstał i był realizowany program „ ZAPOBIEGANIA  I LECZENIA ALERGII  I  NIETOLERANCJI POKARMOWEJ”.</p>
<p>Cel programu&gt; poprawa stanu zdrowia społeczeństwa w aspekcie profilaktyki schorzeń alergicznych , wiadomo bowiem, że właściwa dieta jest jedną z form zapobiegania powstawania i rozwoju różnych postaci alergii.</p>
<p>Program składa się z części;</p>
<ul>
<li>profilaktyka alergii i nietolerancji pokarmowej wśród matek w ciąży i dzieci do pierwszego roku życia,</li>
<li> diagnostyka,</li>
<li>leczenie,</li>
<li>żywienie,</li>
<li>pomoc psychologiczna.</li>
</ul>
<p>W roku 1997 program kierowany był rodziców, opiekunów, dietetyków, nauczycieli, w roku 1998 swe działania ZG Stowarzyszenia skierował głownie do matek.</p>
<p>W latach 1997 &#8211; 2000 – powstał, był realizowany, a nawet nagrodzony w USA program edukacyjny „CZY OD LEKU MOŻNA SIĘ UZALEŻNIĆ? ”</p>
<p>Obejmował on zagadnienia i działania zmierzające do uświadomienia społeczeństwu niebezpieczeństw wynikających z niewłaściwego i niesystematycznego  przyjmowania leków, odstawiania leków w przypadku, gdy następuje wyraźna poprawa stanu zdrowia dziecka lub niebezpieczeństwa wynikającego z nadmiernego przyjmowania leków, co ma miejsce w przypadku dzieci chorych na astmę w wieku szkolnym i ich nadmiernego przywiązania do korzystania z inhalatorków ciśnieniowych zawierających leki rozszerzające oskrzela.</p>
<p>W latach 2001- 2004 powstał i był realizowany program „Z ALERGIĄ-NORMALNIE- RODZINA 2001-2004”.</p>
<p>Celem tego programu była szeroka edukacja społeczeństwa w zakresie istoty schorzenia, metod diagnozowania, leczenia, postępowania i wychowania dzieci z tymi schorzeniem. Program ten w elementach jest realizowany do dziś.</p>
<p>W roku 2007 został opracowany projekt SPA-ALLERGY</p>
<p>Wszystkie wymienione wcześniej  programy stały się podstawą projektu SPA ALLERGY- wzorcowego ośrodka wypoczynkowego dla alergików i astmatyków w różnym wieku.</p>
<p>Od roku 2007 autor projektu G.Maciejewska przeszkoliła w zakresie realizacji projektu i przystosowania obiektów wypoczynkowych do potrzeb i oczekiwań alergików w różnym wieku personel kilkunastu ośrodków wypoczynkowych w całej Polsce.</p>
<p>Czekamy na chętnych, którzy chcieliby wraz z nami stworzyć ośrodek wypoczynkowy lub „hotel dla alergika”.</p>
<p>Prezes ZG Stowarzyszenia</p>
<p>G.Maciejewska</p>
<p>V-ce Prezes ds. edukacji – prof. Małgorzata Schlegel Zawadzka<img class="alignleft size-full wp-image-530" title="Stowarzyszenie internet logo" src="http://alergicznie.pl/wp-content/uploads/2011/08/Stowarzyszenie-internet-logo.jpg" alt="Stowarzyszenie internet logo" width="250" height="261" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/czy-znasz-polskie-stowarzyszenie-pomocy-dzieciom-chorym-na-astme-i-alergie/529/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Alergia czy fobia czyli alergia, astma = ucieczka w chorobę</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-czy-fobia-czyli-alergia-astma-ucieczka-w-chorobe/459</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-czy-fobia-czyli-alergia-astma-ucieczka-w-chorobe/459#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jul 2011 07:29:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[rehabilitacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=459</guid>
		<description><![CDATA[Jak to zazwyczaj w życiu bywa, mamy najczęściej do czynienia generalnie z trzema rodzajami dorosłych  pacjentów ; 
- jedni, mimo istnienia choroby, jej wyraźnych objawów, niejednokrotnie uniemożliwiających normalne funkcjonowanie, całkowicie negują istnienie schorzenia, zaprzeczają chorobie, bagatelizują jej skutki,
- drudzy, poddają się diagnostyce i leczeniu, czasami systematycznemu, a najczęściej okazjonalnemu,
- drudzy, głęboko wierzą, że są chorzy, chociaż badania diagnostyczne temu przeczą, a wywiad alergologiczny nie potwierdza dolegliwości na tle alergicznym.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zarówno <strong>pierwsza</strong>, jak i <strong>trzecia</strong> postawa jest <strong>niebezpieczna</strong>, jakkolwiek z różnych powodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Bagatelizowanie wyraźnych oznak choroby może stwarzać dla zdrowia chorego duże zagrożenie. Objawy choroby mogą być okresowe, łagodne, nie utrudniające życia, po czym nagle i niespodziewanie mogą pojawić się objawy mu zagrażające . Należy pamiętać, że schorzenia alergiczne w przeważającej większości przypadków są dziedziczne, a więc cecha nadwrażliwości przekazywana jest w wielu rodzinach z pokolenia na pokolenie. Tak przekazana skłonność do alergii przejawiać się może istnieniem wielu jej rodzajów np. rodzic/rodzice chorują na atopowe zapalenie skóry, a ich dziecko na astmę. Ważne jest więc, aby przyszli rodzice pamiętali o tym, że nieopatrznie, tylko ze swojej beztroski mogą przekazać tę cechę swoim dzieciom. Trzecia postawa jest bardzo niebezpieczna, może nie dla samego pacjenta, ale dla jego bliskich.</p>
<p style="text-align: justify;"></p>
<p style="text-align: justify;">Są ludzie, którzy wszystko tłumaczą –alergią. Nawet wówczas, gdy nic nie wskazuje na to, że na nią chorują. Alergia jest „modna”, brzmi tajemniczo, nadaje choremu charakter niezwykłości, nietypowości, nieprzewidywalności, rodzi u bliskich chęć niesienia pomocy, okazania współczucia, wymusza opiekę i gwarantuje nadzór , a więc daje poczucie bezpieczeństwa. Niestety , często też staje się wspaniałym wytłumaczeniem dla sytuacji z jakichś powodów komfortowych dla pacjenta.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>W gabinecie kolejny pacjent. Kobieta, powyżej 50 lat. Leczyła się u bardzo wielu lekarzy, bez skutku. Uważa, że leki nie skutkują, a lekarze tak naprawdę nie wiedzą ,na co choruje i co jej dolega. Od 20 lat przebywa na rencie, ma okresowe schorzenie alergiczne skóry, ataki duszności, depresję, a to co najgorsze olbrzymie problemy z jedzeniem.</strong></p>
<p>Zadaję standardowe pytania zawarte w wywiadzie alergologicznym, które wzbogacam dodatkowymi pytaniami w trakcie rozmowy, gdyż całe opisywane schorzenie u pacjentki jest bardzo zastanawiające i powiem ..ciekawe. Ponieważ naprawdę nigdy nie spotkałam się z chorym, który byłby uczulony na naturalne barwniki zawarte w pożywieniu.</p>
<p>Pacjentka twierdzi, że jest chora (objawy ze strony układu pokarmowego, skóry i stan astmatyczny) zawsze po zjedzeniu produktu, który ma &#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;kolor inny niż biały.</p>
<p>Twierdzi więc, ze ma alergię na wszystkie nie-białe, składniki pokarmowe. Je tylko białe mięso, białe owoce, białe warzywa. Twierdzi, że jeśli na talerzu pojawi się coś innego, niż białe robi jej się słabo. Cóż, z historii medycyny wiem, że niektórzy chorzy na astmę, mogą dostać ataku duszności na widok obrazu lub zdjęcia kwiatu, na którego zapach są silnie, bardzo silnie uczuleni.</p>
<p style="text-align: justify;">Pacjentka twierdzi, że jest uczulona na pyłki roślin. Co prawda badań w tym kierunku nigdy nie wykonano, ale <strong>CZUJE</strong>, że jest. W okresie pylenia roślin nie wychodzi z domu, twierdzi, że wówczas codziennie boli ją głowa i czuje potworne zmęczenie. Nie raz, nie ma siły wstać z łóżka. Odczuwa ból stawów, niekiedy gardła, niekiedy kręgosłupa. Zamyka i zasłania wszystkie okna, nie zbliża się do osób ją odwiedzających w tym czasie, aby na rękach i ubraniu nie przenieść pyłków na siebie.</p>
<p style="text-align: justify;">A jeśli już koniecznie w tym czasie musi wyjść coś załatwić, zakłada rękawiczki, chustkę na głowę, duże okulary, a po powrocie dokładnie myje całe ciało.</p>
<p style="text-align: justify;">Pytam, jakie ma objawy uczulenia na pyłki, jakie dolegliwości&#8230;.?</p>
<p style="text-align: justify;">Boli ją wszystko, a na skórze pojawiają się drobne, białe pieprzyki, w miejscu gdzie prawdopodobnie według niej, doszło do kontaktu skóry z pyłkami.</p>
<p style="text-align: justify;">Pytam dlaczego w czasie pylenia roślin nie wyjedzie z miasta w którym mieszka np. nad morze lub w góry w różnych częściach Polski okres pylenia przypada w różnym czasie.</p>
<p style="text-align: justify;">Owszem raz w życiu pojechała nad morze, bo tak zalecił lekarz, ale więcej już nigdzie nie pojedzie. Pytam dlaczego?</p>
<p style="text-align: justify;">Ponieważ, nikt nie wierzył w to, że ona jest tak bardzo uczulona na wszystko, że musi zamykać się w domu, nie otwierać okien, jeść tylko białe produkty.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie pomagają leki, inhalacje, kąpiele, a jedynym skutecznym lekiem w sytuacji, gdy puchną jej ręce lub nogi z powodu alergii &#8211; jest wapno. Tym się leczy od lat &#8211; sama.</p>
<p style="text-align: justify;">Często zmienia lekarzy, nawet nie kupuje przepisywanych leków, bo <strong>ONA WIE</strong>, że jej nie pomogą.</p>
<p style="text-align: justify;">Co na to rodzina, jak wygląda ich życie?</p>
<p style="text-align: justify;">Ma męża, który pracuje, dwie dorosłe już córki, dwóch wnuczków. Wszyscy wiedzą, ze bardzo jest chora, pomagają jej. Mąż utrzymuje dom, córki sprzątają, gotują, robią zakupy, dbają o to, aby nigdy nie była sama. Nie wolno jej denerwować, bo atak duszności może nagle się pojawić. W domu, w jej pokoju przygotowane jest wszystko, w razie, gdyby wystąpił atak duszności, puchnięcie rąk, czy wysypka.</p>
<p></p>
<p>Pytam, Co jest przygotowane, jak wygląda pierwsza pomoc w jej przypadku, w chwili nagłego pogorszenia się stanu zdrowia.</p>
<p>Twierdzi, że wystarczy podać jej wapno, pozwolić, aby odpoczęła chwilę, a potem zadzwonić na pogotowie.</p>
<p>Pytam jak opisałaby objawy, które występują u niej w trakcie duszności, czy pogorszenia się stanu zdrowia.</p>
<p>Boi się oddychać, siedzi lub leży i boi się ruszyć, boi się, że już nigdy nie stanie na własnych nogach.</p>
<p>Po takim ataku jest bardzo zmęczona. Musi odpoczywać w swoim pokoju 2-3 dni. Ogląda telewizję, rozwiązuje krzyżówki, czasami coś czyta.</p>
<p>Czy to astma? Czy to alergia?</p>
<p>Co można zrobić w takiej sytuacji? Jak pomóc tej kobiecie przełamać bariery, które sama sobie wybudowała? Nie jest to rzecz łatwa, bo przede wszystkim trzeba zmienić to uparte jej przekonanie, że wszystko „co ja wiem jest dobre, inni się nie znają”.</p>
<p>Terapia może potrwać długie miesiące. To na pewno nie alergia.</p>
<p>Inna kobieta. Matka dwójki dzieci –nastolatków. Od lat czynna zawodowo, nagle i niespodziewanie zachorowała pół roku temu. W pracy dostała ataku duszności. Jak twierdzi od tej pory jest uczulona „na wszystko”. Obecnie mąż zajmuje się domem. Gotuje, sprząta, robi zakupy , załatwia wszystkie sprawy. A przede wszystkim podnosi ją na duchu. Nie pozwoli jej wrócić znów do pracy, bo tam się rozchorowała.</p>
<p>Przeprowadzam standardowy wywiad alergologiczny. Pytam o objawy, pytam o badania, o diagnozę lekarską , leczenie, leki jakie przyjmuje. O to jak teraz żyje, jak wygląda jej dzień.</p>
<p>Słyszę:</p>
<p>Dużo śpi, wypoczywa, czasami wychodzi na spacer, ale rzadko, bo boi się, że spotka kogoś z pracy, a przecież jest chora. W domu nie może zrobić nic, bo zaraz czuje się źle, jest bardzo zmęczona, nie wolno jej denerwować, bo może pojawić się duszność. Czasami w ogóle nie wstaje z łóżka. Nie ma siły nawet się ubrać i uczesać.</p>
<p>Proszę, aby opisała dolegliwości podczas ataku duszności&#8230;</p>
<p>Wydaje jej się, że zaraz zemdleje, boi się oddychać. Wtedy bierze kilka wdechów leku i kładzie się na tapczanie. Pozostaje jej tylko oglądać telewizję.</p>
<p>Mówi, że córka bardzo przeżywa jej chorobę. Boi się o nią, codziennie bacznie się jej przygląda, obserwuje ją cały czas, pyta co jej podać, co chciałby zjeść, nie pójdzie spać wieczorem zanim nie dowie się, jak mama się czuje. Rano nie chce iść do szkoły, jeśli wie, że mama zostanie sama.</p>
<p>Pytam o badania lekarskie i ich wyniki. Lekarz podobno powiedział, że to astma. Na badania spirometryczne trzeba czekać 7 miesięcy, więc teraz ma tylko leki wziewne. Stara się jak najmniej chodzić, bo podobno każdy wysiłek może spowodować napad duszności i omdlenie.</p>
<p></p>
<p style="text-align: justify;">Nasza rozmowa była bardzo długa. Ta kobieta, młoda, zadbana, w sile wieku faktycznie mówiła charakterystycznym dla astmatyków głosem, wydawała się mieć trudności z oddychaniem, ale trzykrotny pomiar PERF okazał się w tej sytuacji stosunkowo dobry. Poprosiłam o wykonywanie pikflometrii przez tydzień, dla sprawdzenia drożności oskrzeli, w trakcie dnia , a także przed i po podaniu leku. Byłam bardzo zdziwiona, gdy właściwie przez cały czas pomiarów wyniki utrzymywały się na dobrym poziomie, a drożność oskrzeli po incydentalnym podaniu dawki leku wziewnego jaki miał miejsce po silnym zdenerwowaniu, właściwie nie spowodowała żadnych widocznych  zmian.</p>
<p style="text-align: justify;">P<strong>o kilku spotkaniach , po długich rozmowach zrozumiałam&#8230;to nie astma, to pseudoastma. W dzieciństwie matka pacjentki w chwilach silnego zdenerwowania traciła oddech. Przy jednym takim zdarzeniu pacjentka była obecna, pamięta jak bardzo była przerażona, jak bardzo bała się śmierci. Pamięta też, że sama miała podobne wrażenie, gdy czegoś bardzo się bała.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Problemem dla tej pacjentki były stosunki w pracy, a przede wszystkim wizja zwolnienia, jej „astma” miała wyraźnie psychologiczne podłoże. To była ucieczka w chorobę, ucieczka przed problemami, przed zwolnieniem, przed obowiązkami. Długotrwały stres, obawa przed porażką były tak dużym przeżyciem psychicznym, że przerosły te kobietę. Nie wiem, czy zdawała sobie ona sprawę z tego jak bardzo ta ucieczka zaciążyła na życiu jej bliskich. Na jakie stresy skazała swoją córkę, ile dodatkowych problemów stworzyła mężowi.</p>
<p>Tak bardzo chciała być chora, że w końcu&#8230;&#8230;. zachorowała.</p>
<p>Nie jest to problem nowy.</p>
<p>Od dawna dostrzegano wpływ zjawisk psychicznych na powstawanie i przebieg niektórych chorób, w tym także astmy. W 1886 roku <strong>MacKenzie</strong> opisał bardzo szczegółowo przypadek wystąpienia silnego ataku duszności na widok sztucznego kwiatu róży. Współcześnie astma oskrzelowa uznawana jest za jedno z najbardziej typowych schorzeń psychosomatycznych.</p>
<p>Powstało wiele teorii psychologicznych na ten temat. Można się z nimi zgadzać, można je odrzucać, ale prawda jest taka, że czynnik psychiczny ma szczególne znaczenie nie tylko w ujawnianiu się dolegliwości astmatycznych, ale również w innych schorzeniach na tle alergicznym, choćby w atopowym zapaleniu skóry.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawą koncepcją jest teoria behawioralna powstawania astmy. Na jej podstawie próbuje się znaleźć przyczyny i przebieg choroby w świetle teorii uczenia się, na bazie odruchów warunkowych.</p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie badań prowadzonych pod kierunkiem <strong>Perry Ottenberga</strong>, pokazano jak mała dziewczynka w sposób wyuczony, tylko dzięki forsownemu oddechowi, może sama wywołać u siebie atak duszności astmatycznej. Wykorzystywała ona swoją chorobę w sytuacjach konfliktowych z rodzicami, rodzeństwem i rówieśnikami.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdaniem autora:</p>
<p style="text-align: justify;">„ dziecko niekiedy pragnie swymi małymi atakami astmatycznymi ukarać matkę lub ojca, za ich błędną postawę lub zrobić im przykrość.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli przed dzieckiem stoją zbyt trudne zadania, może ono usiłować &#8211; opierając się na doświadczeniu zdobytym w poprzednich napadach &#8211; sprowokować mały napad astmatyczny. Zaczyna wtedy kaszleć, wykonywać czynność związaną z wysiłkiem fizycznym, śmiać się, krzyczeć, aż do wywołania napadu duszności. Następnie jednak zaczyna działać „błędne koło” , a dziecko spostrzega wkrótce, że nie ma wpływu na przebieg ataku. Kolejne napady astmy, niezależnie od sposobu ich wywołania, mogą doprowadzić do poważnych zaburzeń, jeśli nie wdroży się szybkiego leczenia”.</p>
<p style="text-align: justify;">Jedna z koncepcji to praca z roku 1941 <strong>F.Alexandra</strong>, która przedstawia model patogenezy psychosomatycznej rozwoju dychawicy oskrzelowej. Zakłada ona, że pacjent chory na astmę, nie rozwiązał w dzieciństwie prawidłowo konfliktu typu „zależność-niezależność” między pacjentem, a jego matką . Co przejawia się  nieprawidłową postawą emocjonalną i oczekiwaniami wobec matki. Ta teoria sugeruje, ze pacjenci chorzy na astmę mają dość specyficzną strukturę osobowości , ataki duszności są somatycznym symptomem płaczu, nieświadomego płaczu, wołaniem o pomoc matki. Według twórcy tej teorii psychoterapia lub psychoanaliza mogą łagodzić te ataki duszności.</p>
<p style="text-align: justify;">Inni naukowcy jak np. Kraft dopatrują się u astmatyków cech nadmiernej agresywności, która z jakichś powodów nie może się uzewnętrznić. Tłumienie w sobie negatywnych emocji przez dłuższy okres czasu, może doprowadzić, do „wyładowania” mającego postać ataku duszności.</p>
<p style="text-align: justify;">Z kolei Kourilsky zwraca uwagę na znaczenie konfliktowej sytuacji, która miała miejsce, przed ujawnieniem się schorzenia, a której następstwem są lęki i patologiczne emocje. Badacz ten jest zdania, że osobowość chorego na astmę jest ukształtowana przez sytuację, której nie może on z jakichś powodów zaakceptować, ani przetrwać, a która zazwyczaj wywołana jest przez długotrwającą frustrację.</p>
<p></p>
<p style="text-align: justify;">Była też teoria, która dopatrywała się źródła schorzenia w najbliższym środowisku chorego. Prowadzono eksperymenty zmierzające do oddzielenia na pewien czas, chorego na astmę dziecka od jego rodziców i rodzeństwa. Autor tych badań M.M. Peshkin w roku 1959 stosował w swojej placówce leczniczej metodę całkowitego rozdzielenia rodzin i odseparowania dziecka chorego na astmę od środowiska rodzinnego na okres 2 miesięcy. Początkowo wyniki badań były bardzo zadowalające, bowiem potwierdzały hipotezę naukowca, ale z czasem okazała się, że do badań dobrano dzieci z bardzo lekkimi i epizodycznymi objawami astmy, w niektórych przypadkach badania diagnostyczne nie potwierdziły zachorowania na astmę, a jedynie manifestowały swym zachowaniem objawy charakterystyczne dla astmy, które być może ustąpiły wraz z wiekiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważną zasługą tego badacza było to, że zwrócił uwagę na zależność między zachowaniem dziecka , a przebiegiem jego choroby i wpływem czynników rodzinnych na jej przebieg, ze szczególnym uwzględnieniem interakcji pomiędzy poszczególnymi członkami najbliższej rodziny dziecka .</p>
<p style="text-align: justify;">Naukowcy zajmujący się badaniem tego problemu podkreślają dominację dwóch typów postaw rodzicielskich wobec chorego dziecka:</p>
<ul>
<li>nadmiernie opiekuńczej, ochraniającej, z dominacją emocji,</li>
<li>perfekcjonistycznej, odtrącającej, wymagającej, z emocjonalnym chłodem,</li>
</ul>
<p>Terapią według tej koncepcji najbardziej korzystną dla chorego jest psychoedukacyjna terapia całej rodziny.</p>
<p>W 1991 roku prowadzone były też badania, których celem była ocena  obciążającego wpływu astmy jako schorzenia na życie chorych dzieci i ich rodziców. W badaniach uczestniczyło 100 dzieci, diagnoza lekarska określała umiarkowany stopień choroby, a każdemu dziecku towarzyszył, albo matka, albo ojciec.</p>
<p>Dzieci &gt; dla nich największym przeżyciem i trudnością były objawy schorzenia, wyszczególniały one stany emocjonalne, które pojawianiu się tych objawów towarzyszyły,</p>
<p>Dorośli&gt; zwracali uwagę na pięciu czynnikach związanych z chorobą dziecka;</p>
<p>-          ciągły stan martwienia się o dziecko,</p>
<p>-           konieczność życia w ciągłej „gotowości” w razie gdyby stan dziecka uległ nagłemu pogorszeniu,</p>
<p>-          koncentrowanie się na chorobie, wizytach u lekarza i lekach,</p>
<p>-           a także na bezsilności i niemocy ulżenia dziecku w cierpieniu, złagodzenia objawów choroby u dziecka.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc, przeżywanie choroby dziecka, było silniejsze u rodziców i osób opiekujących się dzieckiem, niż u samych dzieci. Bo chociaż one fizycznie cierpiały, nie zgłaszały, że astma w dużym stopniu zaburza ich życie. Od tej pory w działaniach edukacyjnych kładziono nacisk na otoczenie rodziców chorych dzieci większą opieką psychologiczną i terapeutyczną w trakcie leczenia ich dzieci.</p>
<p style="text-align: justify;">Z kolei inni naukowcy, <strong>Godding</strong> i <strong>Kruth</strong> przebadali 1648 pacjentów z astmą i ich rodzin. Ponad 10% badanych rodzin nie leczyło swoich dzieci, uznając opiekę lekarską jako zbędną.</p>
<p style="text-align: justify;">17% wyolbrzymiało objawy schorzenia u dzieci celem uzyskania, albo skierowania na leczenie, albo pomocy socjalnej. Jednak w przeważającej większości badanych rodzin, występowały zdaniem autorów, zaburzenia o podłożu psychosocjalnym. Podsumowaniem badań, było stwierdzenie, że kontrola lekarska postępowania rodziców w przypadku, gdy ich dziecko choruje na astmę jest niezbędna dla prawidłowego leczenia astmy.</p>
<p style="text-align: justify;">W innych badaniach, prowadzonych na grupie 30 rodziców dzieci chorych na astmę w Izraelu, badano postawę rodziców w 4 aspektach:</p>
<ul>
<li>zachowania rodziców,</li>
<li>radzenia sobie w warunkach codzienności,</li>
<li>porozumiewania się rodziców i chorych dzieci,</li>
<li>obawy w odniesieniu do zdrowia dziecka.</li>
</ul>
<p>Wyniki były bardzo ciekawe, chociaż grupa badawcza była stosunkowo nieliczna.</p>
<ul>
<li>rodzice chorych na astmę dzieci wykazywali wyższy poziom niepokoju o zdrowie i życie dziecka, niż rodzice dzieci zdrowych, stanowiący grupę kontrolną,</li>
<li>w sytuacjach trudnych lepiej radzili sobie rodzice dzieci z lekką i łagodną postacią astmy, niż ci, których dzieci chorowały na przewlekłą i ciężka jej postać,</li>
<li>jeśli choroba dziecka była przewlekła, ciężka i trudna do leczenia, powodowała, że rodzice tych dzieci mieli znacznie utrudniona komunikację z nim,</li>
<li>ilość dzieci w rodzinie miała bezpośredni wpływ na stopień lęku rodziców w odniesieniu do dziecka i jego zdrowia,</li>
<li>jeżeli w rodzinie chorowało jedno dziecko, to rodzice , którzy mieli 1-2 dzieci byli tym faktem bardziej zaniepokojeni i trudniej przeżywali chorobę dziecka, niż rodzice 3-4 dzieci,</li>
<li>w sytuacjach trudnych, większe umiejętności radzenia sobie z chorobą dziecka mieli rodzice dziecka pierwszego i drugiego w rodzinie, niż 3, czy 4.</li>
</ul>
<p></p>
<p>W innych badaniach natomiast stwierdzono, w odniesieniu do rodziców dzieci chorych na astmę, iż ich wiedza na temat istoty schorzenia, jego objawów, sposobów leczenia i działań prewencyjnych jest generalnie niewystarczająca, co zdaniem autorów może być przyczyną błędnego interpretowania zaleceń lekarza lub co gorsze niestosowania się do zaleceń.</p>
<p>Ucieczka w chorobę jest możliwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-czy-fobia-czyli-alergia-astma-ucieczka-w-chorobe/459/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ALERGIA i… perfumy, pszczoła i aromatyczne herbatki</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i%e2%80%a6-perfumy-pszczola-i-aromatyczne-herbatki/456</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i%e2%80%a6-perfumy-pszczola-i-aromatyczne-herbatki/456#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jul 2011 07:13:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=456</guid>
		<description><![CDATA[Co mają wspólnego ze sobą? Przeczytajcie sami.... :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Egzotyczna roślina, znana od wieków, stosowana początkowo do wytwarzania leków, ale też perfum. Mowa oczywiście o <strong>balsamie peruwiańskim</strong>. W Europie pojawił się już 1524 roku, okazała się tak skutecznym środkiem leczniczym, że ówczesny papież dekretem zabronił ścinania tego drzewa. Rośnie w Ameryce Środkowej i wykazuje wiele leczniczych właściwości, między innymi stosowany jest jako lek przeciwgrzybiczny, bakteriobójczy, który może być stosowany bezpośrednio na rany, gdyż pozbawiony jest właściwości drażniących. Do dziś służy w leczeniu owrzodzeń podudzi i bolesnych pęknięć brodawki sutka, jako maść przyspiesza gojenie poporodowych nacięć ginekologicznych.</p>
<p>Przez lata uważano, że właściwości uczulające ma główny alergen balsamu &#8211; <strong>benzoesan koniferylu</strong>, który dość szybko się ulatnia i polimeryzuje.</p>
<p>Badania wykazały jednak, że niebezpiecznymi alergenami są inne zawarte w balsamie składniki;</p>
<ul>
<li>Aldehyd cynamonowy,</li>
<li>Kwas cynamonowy,</li>
<li>Kwas benzoesowy,</li>
<li>Cynamonami cynamylu,</li>
<li>Wanilina nerolidol,</li>
<li>Kwas waniliowy.</li>
</ul>
<p><strong>Co łączy balsam peruwiański z pszczołą, a właściwie produkowanym przez nią kitem pszczelim?</strong></p>
<p></p>
<p><strong>Co najmniej osiem składowych balsamu peruwiańskiego występuje stale w kicie pszczelim!</strong></p>
<p>Występują w nim między innymi:</p>
<ul>
<li>Benzoesan benzylu,</li>
<li>Cynamonami cynamylu</li>
<li>Cynamonami benzylu</li>
<li>Alkohol cynamonowy</li>
<li>Wanilia</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Zatem może dochodzić do odczynów krzyżowych między kitem pszczelim, a balsamem peruwiańskim, co w praktyce może objawiać się występowaniem takich samych objawów chorobowych po użyciu preparatów na bazie kitu pszczelego lub balsamu peruwiańskiego. <strong>Kto wie, o tym, że jest uczulony na kit pszczeli bezwzględnie powinien zweryfikować zastosowanie wszystkich produktów, których składnikiem jest balsam peruwiański.</strong></p>
<p>A jest ich sporo.</p>
<p>Często stanowi dodatek do produkcji perfum i środków spożywczych.</p>
<p>W kosmetyce stosowany był od wieków, podobnie jak w lecznictwie, nie tylko dlatego, że ma przyjemny zapach, ale głównie dlatego, że posiada zdolności wiązania się z innymi substancjami. <strong>Służy do dziś do produkcji:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<ul>
<li><strong>Pudrów,</strong></li>
<li><strong>Pomadek do ust,</strong></li>
<li><strong>Podkładów</strong></li>
<li><strong>Cieni do powiek.</strong></li>
</ul>
<p>W roku 1972 prowadzono badania naukowe w Londynie , ich celem było współistnienie uczulenia różnego rodzaju kosmetyki u osób uczulonych na balsam peruwiański.</p>
<p></p>
<p><strong>Cóż się okazało?</strong></p>
<p>Na 102 osoby uczestniczące w tych badaniach, u:</p>
<ul>
<li> 76- tu, stwierdzono jednoczesne uczulenie na perfumy,</li>
<li>14- tu, na dezodoranty,</li>
<li>11-tu na wodę kolońską,</li>
<li>7 na pudry,</li>
<li>7 na wodę po goleniu,</li>
<li>U pozostałych uczulenie na inne rodzaje kosmetyków.</li>
</ul>
<p><strong>Jednak głównym powodem były odczyny krzyżowe zachodzące pomiędzy tą substancją, a licznymi produktami pochodzenia roślinnego, obecnymi w perfumach.</strong></p>
<p>W Polsce zaobserwowano podczas badań, współistnienie alergii na balsam peruwiański z olejkami eterycznymi:</p>
<ul>
<li>goździkowym,</li>
<li>cynamonowym</li>
<li>cytronelowym.</li>
</ul>
<p><strong>Balsam peruwiański jest przyczyną występowania wyprysku alergicznego, ale też pokrzywki kontaktowej i fotodermatoz.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W ostatnim czasie, w okresie silnego natężenia promieni słonecznych, przy jednoczesnym braku opadów i wysokiej temperaturze powietrza, obserwuję wiele przypadków występowania wyprysków na odkrytych częściach ciała. Na twarzy, dekoldzie, szyi, za uszami, na dłoniach i przegubach rąk. Niekiedy także na skórze głowy. Promienie słoneczne + ludzki pot+ cząsteczki perfum, dezodorantów, wód kolońskich, balsamów, kremów, szamponów, lakierów do włosów, stosowanych do codziennej pielęgnacji ciała, dają pod wpływem słońca różnego rodzaju odczyny alergiczne skóry. Wiele z nich samoistnie znika, bez konieczności podawania leków. Wystarczy unikać słońca, czy odstawić na jakiś czas stosowane kosmetyki.</p>
<p>Balsam peruwiański może powodować u osób, które często mają do czynienia z produktami zawierającymi go tzw. <strong>wyprysk zawodowy</strong>.</p>
<p></p>
<p>Cierpią na niego głównie:</p>
<ul>
<li>Pracownicy służby zdrowia,</li>
<li>Fryzjerzy,</li>
<li>Kosmetyczki</li>
<li>I duchowni ( balsam peruwiański jest dodatkiem do produkcji kadzideł )</li>
</ul>
<p>Osoby uczulone na <strong>kit pszczeli</strong>, jak wspomniałam wykazują też alergię na <strong>balsam peruwiański</strong>, ponadto są wrażliwi na:</p>
<ul>
<li>Eugenol,</li>
<li>Wanilię,</li>
<li>aldehyd cynamonowy,</li>
<li>alkohol cynamonowy.</li>
</ul>
<p>Zatem, powinni zwrócić szczególną uwagę na swój stan zdrowia po spożyciu:</p>
<p></p>
<ul>
<li>skórki z owoców cytrusowych (pomarańczowej, cytrynowej)</li>
<li>ciast,</li>
<li>słodyczy,</li>
<li>GUMY DO ŻUCIA,</li>
<li>wszystkich produktów, które zawierają aromaty – <strong>AROMATYCZNE HERBATKI</strong> również OWOCOWE</li>
<li>niektórych win,</li>
<li>lodów,</li>
<li>napojów typu COLA</li>
<li>przypraw</li>
</ul>
<p>A także…..</p>
<ul>
<li>Perfumowanego tytoniu.</li>
</ul>
<p><strong>Balsam peruwiański dodawany jest także do czekolady, tytoniu i napojów bezalkoholowych.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i%e2%80%a6-perfumy-pszczola-i-aromatyczne-herbatki/456/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ALERGIA I…..KONSERWANTY</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i%e2%80%a6-konserwanty/454</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i%e2%80%a6-konserwanty/454#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jul 2011 07:06:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[Praca alergologa przypomina niekiedy pracę detektywa. Oczywiście, gdy celem pracy specjalisty jest znalezienie przyczyny schorzenia, a nie tylko leczenie jego objawów. W wielu przypadkach alergii bardzo trudno jest znaleźć czynnik wywołujący w organizmie człowieka reakcję alergiczną. Jak wiemy alergenem może być wszystko. Zatem, czasami małymi kroczkami, powoli, obserwując pacjenta i rozmawiając z nim alergolog znajduje „coś”, co jest dla pacjenta niebezpieczne. Rzadko niestety jest tak, że alergię powoduje jeden czynnik chorobotwórczy, czasami nakłada się na siebie wiele przyczyn. Niektórych nie można zdiagnozować specjalistycznymi badaniami, istnieje też całkiem liczna grupa alergenów ukrytych w naszym pożywieniu, kosmetykach, czy lekach w postaci substancji nadających im trwałość.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do najsilniej uczulających konserwantów należą –<strong>parabeny</strong>. Są to estry kwasu p-hydroksybenzoesowego; metylowy, etylowy, propylowy, butylowy i benzylowy. Ich rolą jest niszczenie i ochrona przed pleśniami i drożdżami.</p>
<p>Unia Europejska dopuszcza stężenie <strong>parabenów</strong> w kosmetykach w ilości 0,01-0,8%. Te konserwanty są obecne przede wszystkim w kosmetykach o długim działaniu ( leave on), między innymi w;</p>
<ul>
<li> Kremach,</li>
<li>Maseczkach upiększających,</li>
<li>Podkładach,</li>
<li>Pomadkach do ust.</li>
</ul>
<p>Dodawane są również do kosmetyków tzw. spłukiwanych (rinse off),np.;</p>
<ul>
<li>Szamponów,</li>
<li>Mydeł,</li>
<li>Toników do włosów</li>
</ul>
<p>Jednak najliczniej parabeny używane są w produkcji kremów nawilżających i mydeł. Już niewielka ilość tych substancji może wywołać silne reakcje alergiczne u osób uczulonych.</p>
<p>Jak wykazały badania produktów kosmetycznych, popularnie stosowanych, w jednym kosmetyku, może znajdować się od 1-2 estrów, jednak najwięcej jest takich, które zawierają ich, aż kilkanaście. Są stosowane także do produkcji leków zewnętrznych; kremów i maści. Niezbędne są zwłaszcza w lekach zawierających steroidy. Kremy lecznicze stosowane w różnych chorobach skóry (nie tylko o podłożu alergicznym) uczulają silniej, stosowane są bowiem na skórę zmienioną chorobowo, niż kremy  stosowane na skórę zdrową.</p>
<p>Parabeny dodawane są także do żywności. Można je wyodrębnić np. w:</p>
<ul>
<li>Napojach chłodzących,</li>
<li>Sokach (głównie jarzynowych)</li>
<li>Galaretkach,</li>
<li>Dżemach,</li>
<li>Słodyczach,</li>
<li>Sałatkach,</li>
<li>Ketchupie,</li>
<li>Majonezie,</li>
<li>Konserwach rybnych,</li>
<li>Konserwach mięsnych</li>
<li>W produktach mleczarskich.</li>
</ul>
<p>Są one rozkładane w przewodzie pokarmowym w trakcie trawienia pokarmu, dlatego rzadziej uczulają osoby spożywające taki pokarm, częściej natomiast pracowników pracujących przy produkcji takiej żywności, czy obsługujących stosika z tą żywnością.</p>
<p><strong>Parabeny są słabymi alergenami kontaktowymi. Problem polega jednak na tym, że dodawane są do tak wielu produktów naszego codziennego życia, że w konsekwencji należą do substancji najczęściej uczulających.</strong></p>
<p><strong>Parabeny</strong> znajdują się w zestawach alergenów przeznaczonych do testowania chorych z wypryskiem, Atopowym Zapaleniem Skóry (AZS) oraz z cz estym zapaleniem spojówek.</p>
<p>Około 2% chorych w Polsce ma dodatnie testy płatkowe na te konserwanty.</p>
<p>Innym konserwantem, którego nie sposób pominąć jest – <strong>metriolat</strong>.</p>
<p>Z punktu widzenia chemicznego jest to sodowa sól etylortęciosalicylanu. Jeśli chory ma dodatnie testy płatkowe na rtęć, to jest także uczulony na metriolat. Alergię powodowaną tym konserwantem stwierdza się w Polsce u 6% chorych.</p>
<p><strong>Szczególnie często powoduje reakcje alergiczne skóry u kobiet, które używają cieni do powiek. </strong></p>
<p><strong>Metriolat</strong> jest szeroko stosowany przy produkcji szczepionek. To sprawia, że przyczyna bardzo częstego występowania uczulenia na ten konserwant są masowe szczepienia ochronne. U niemowląt u których stwierdzono wystąpienie Atopowego Zapaleni Skóry, po okresie obowiązkowych szczepień ochronnych, zaobserwowano zaostrzenie zmian skórnych. Występowały one najczęściej między 2, a 10 dniem od chwili szczepienia. Również występujące zmiany skórne po szczepieniu szczepionką wirusa Hepatitis B, są najczęściej wywoływane opóźnioną reakcją na metrilat.</p>
<p><strong>Bardzo ważne!</strong></p>
<p>Konserwant ten jest zawarty również w:</p>
<ul>
<li>Lekach okulistycznych &#8211; wywołuje zapalenie spojówek</li>
<li>Płynach do przechowywania soczewek kontaktowych &#8211; wywołuje podrażnienie i zapalenie spojówek,</li>
<li>W plombach amalgamatowych – wywołuje stan zapalny śluzówki jamy ustnej.</li>
</ul>
<p><strong>Ponad 10% badanych u których stwierdzono częste zapalenia spojówek, było uczulonych na ten właśnie konserwant.</strong></p>
<p>Objawy uczulenia na <strong>metriolat</strong>:</p>
<ul>
<li>Wysiewy pokrzywki,</li>
<li>Obstrukcja krtani,</li>
<li>Wystąpienie potnicy,</li>
<li>Zapalenie spojówek,</li>
<li>Łzawienie i swędzenie oczu.</li>
</ul>
<p><strong>BARDZO WAŻNE!</strong></p>
<p><strong>Dla osób stosujących preparatu homeopatyczne!</strong></p>
<p>Ponieważ zawierają one rtęć, testy płatkowe na metriolat u wielu chorych były dodatnie!</p>
<p>Należy pamiętać, że do leków tych dodawane są także; chrom i nikiel.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i%e2%80%a6-konserwanty/454/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Alergia i &#8230;. Mama</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i-mama/451</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i-mama/451#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jul 2011 07:01:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[rehabilitacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=451</guid>
		<description><![CDATA[Gdybym teraz zadała Państwu pytanie - od kogo zależy pomyślność i sukces leczenia schorzenia alergicznego u dziecka? Jestem przekonana, że 90 % pytanych odpowiedziałoby mi bez wahania – od lekarza! Od diagnostyki, od leków, od postępu w medycynie.
Oczywiście. Ja jednak zaryzykuję stwierdzenie - teraźniejszość chorobowa i przyszłość zdrowotna dziecka, zależy od MATKI.  
Od jej wiedzy, chęci, umiejętności, oddania dziecku, zaangażowania, siły więzi emocjonalnej z nim oraz jej ZDROWEGO ROZSĄDKU.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moje doświadczenie mówi mi, że wszystko zależy od <strong>matki</strong> chorego na astmę lub choroby alergiczne dziecka.  Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego sprawę, głównie młodych kobiet, które dopiero będą albo od krótkiego czasu są matkami.</p>
<p><strong><em>I zasada leczenia schorzeń alergicznych, to –eliminacja szkodliwego alergenu.</em></strong></p>
<p><span style="font-size: medium;"><strong>A więc nie leki, a profilaktyka.</strong></span></p>
<p>Najczęściej w rodzinie dzieckiem zajmuje się matka. Od niej zależy:</p>
<ul>
<li>co dziecko będzie jadło i piło,</li>
<li>ile będzie jadło,</li>
<li>jak często będzie jadło,</li>
<li>gdzie będzie spało,</li>
<li>jak będzie pielęgnowane, ubierane, kołysane do snu,</li>
<li>czy będzie kochane, pieszczone, otaczane troską i opieką,</li>
<li>w razie potrzeby, czy będzie leczone, kiedy będą podawane leki, kiedy będzie wizyta lekarska, czy dziecko będzie rehabilitowane,</li>
<li>właściwie wszystko, co ma związek z dzieckiem zależy od matki.</li>
</ul>
<p><strong>Jeśli matka będzie zmęczona, znerwicowana, przepracowana, niewyspana, czy głodna, to w pierwszej kolejności odbije się to na zdrowiu dziecka.</strong></p>
<p>Od jej zdrowia, jej samopoczucia zależy zdrowie i pomyślność dziecka.</p>
<p></p>
<p>Od jej wiedzy, doświadczenia, zaradności życiowej będzie zależało postępowanie z dzieckiem. Ale jak wspomniałam na początku artykułu, także od jej zdrowego rozsądku. Bywają bowiem sytuacje, gdy matki nie mając własnego doświadczenia w danej dziedzinie wychowania dziecka posiłkują się doświadczeniami i poglądami innych matek, czy osób starszych, poddają się też bez zastanowienia nowym trendom, panującej modzie, stylowi życia w innym klimacie, szerokości geograficznej, tradycji. Wspomnę tu tylko o przeróżnych dietach „cud” dla młodych matek i kobiet w ciąży, o tendencji do przechodzenia na diety, niekoniecznie zdrowe i wskazane dla dzieci żyjących w naszym klimacie i w naszej tradycji. Choćby dieta wegetariańska. Przez jednych wychwalana i polecana, a zdaniem pediatrów nie wskazana dla niemowląt i małych dzieci, co zresztą mogę potwierdzić po podsumowaniu ogólnopolskich badań na grupie ponad 1000 osób, w których to badaniach, szukałam zależności między przyczyną powstawania chorób alergicznych i ich objawami, pokarmem ,a grupą krwi. O wynikach tych badań w niedługim czasie napisze dużo więcej.</p>
<p><strong>Matki</strong> decydują ILE dziecko będzie jadło, grzechem ostatnich czasów, jest nagminne przekarmianie dzieci, dawanie im wszystkiego, co tylko można dostać na rynku, a czego matki same w młodości nie miały.</p>
<p>Grzechem może być też nadmierna koncentracja na dziecku, podporządkowywanie mu wszystkiego co się dzieje w domu, zapominanie o innych dzieciach członkach rodziny, ich potrzebach, a skupianie się wyłącznie na chorym dziecku i jego chorobie.</p>
<p>Reasumując, <strong>matki </strong>pełnią najważniejszą w życiu dziecka rolę, nie tylko w aspekcie tej szczególnej więzi emocjonalnej i sfery psychicznej, ale także w sprawach codziennych, bardziej prozaicznych.</p>
<p>Często słyszę stwierdzenie matek chorych dzieci-gdybym to wiedziała, gdyby lekarz mi powiedział, to z pewnością moje dziecko nie byłoby chore! To prawda.</p>
<p><strong>Wiele naszych błędów wynika z niewiedzy.</strong></p>
<p>Wiem, ze to co napisze, może się wielu Paniom nie spodobać, uważam jednak, że trzeba chwalić, gdy jest dobrze, a gdy popełniane są (czasami nieświadomie) błędy, które mają duży wpływ na stan zdrowia dzieci, trzeba o tym pisać.</p>
<p>Ostatnio poznałam bardzo miłego i sympatycznego 13-latka z atopowym zapaleniem skóry. Chłopiec, mimo ciągłych problemów, bolesnych problemów ze zdrowiem, robił wszystko, co możliwe, aby „normalnie” żyć i funkcjonować. Uczył się na miarę swoich możliwości, dobrze. Trenował, bo bardzo lubił sport i chciał swoje dorosłe życie z nim związać.  Starał się też pomagać swojej matce.</p>
<p></p>
<p>Nie było to łatwe zadanie. Nasilające się dolegliwości ze strony skóry, a przede wszystkim straszliwy świąd skóry pod wpływem wysokiej temperatury powietrza i ludzkiego potu, wywołał bolesne zmiany skórne, w niektórych miejscach mocno zainfekowane. Nagminnie, chłopiec<strong> drapał do krwi</strong> zmienione chorobowo miejsca na ciele, powodując sączące się rany. Na twarzy, nogach, rękach miał niezbyt mile wyglądające zaognione rany, które dla otoczenia były zwiastunem jakiejś trudnej do leczenia choroby lub wręcz nieuleczalnej choroby, postrzeganej często za zaraźliwą. <strong>Sytuacja chłopca w szkole i środowisku rówieśników była bardzo trudna</strong>. W tym wieku kontakty z rówieśnikami są dla chłopców bardzo ważne, zatem odrzucenie mojego pacjenta poza grupę szkolną, było dodatkowym stresorem. Rodzice jego kolegów ostrzegali swoje dzieci przed kontaktem z chorym, nauczyciele patrzyli na niego z wielką ostrożnością, nie był mile widziany, ani na ulicy, ani w szkole, ani u rodziny.</p>
<p>Radził sobie dzielnie. Mimo wielu niedogodności, bólu, świądu, odrzucenia nadal był spokojnym, miłym, sympatycznym dzieckiem, mającym bardzo ambitne plany na przyszłość. Zdawał sobie sprawę z tego, że jest chory. Zdawał sobie sprawę ze swoich ograniczeń, z konieczności stosowania leków, specjalnego programu pielęgnacji atopowej skóry, jednak największym dla tego chłopca problemem było poczucie winy wobec matki. Widział jak ona przeżywa każdy „zły” dzień syna, z jakim przerażeniem przygląda się coraz gorszej skórze syna, jak bardzo się denerwuje, gdy stan syna się pogarsza. Ponieważ chłopak, mimo problemów codziennie starał się przez kilka godzin trenować, realizując w ten sposób swoje plany i ambicje, a jednocześnie odreagowywując codzienny stres, matka widząc coraz to gorszy stan skóry syna, nerwowo nie wytrzymywała. Prośbą, karą, krzykiem, płaczem, gniewem starała się zmusić go do zaprzestania treningu, do ograniczenia aktywności fizycznej, do częstszego przebywania w domu, do podporządkowania się nakazom lekarza.</p>
<p></p>
<p>Chłopiec nie chciał rezygnować z uprawiania sportu, tym bardziej starał się spełnić wszystkie oczekiwania matki i wywiązać się z nałożonych przez lekarza zaleceń. Wszystko jednak odbywało się zawsze w atmosferze wymówek, podniesionego głosu, żalu, awantur, krytyki ze strony matki.</p>
<p>Rozumiem postępowanie matki &#8211; chciała dla swojego dziecka jak najlepiej. Tylko, to co w jej pojęciu było dla niego najlepsze i  najwłaściwsze, dla syna wcale takie nie było. Coraz częściej się buntował, coraz częściej dochodziło między nimi do awantur i krzyków, taka atmosfera nie sprzyjała, ani matce, ani synowi. Najbardziej, jak twierdził denerwowało, go, gdy wracał z treningu, a matka witała go wymówkami, krzykiem, narzekaniem. A gdy widziała zaostrzone kilkugodzinnym wysiłkiem zmiany skórne, zaczynała płakać, jak twierdzi z bezsilności. Była załamana stanem zdrowia dziecka, niemożnością zmienienia jego postępowania, aż w końcu uznała, że syn najwyraźniej chce ją wpędzić w jakąś chorobę, że jej nie kocha, że robi jej na złość. Atmosfera w domu, trudna po odejściu ojca, stała się wręcz nie do wytrzymania. Trzeba było jakoś ten problem rozwiązać.</p>
<p>Sytuacja chorych na wszelkiego rodzaju schorzenia skóry, nie tylko na tle alergicznym jest zawsze bardzo trudna  dla samego chorego, który cierpi podwójnie i fizycznie i psychicznie, ale także dla jego bliskich. W przypadku mojego pacjenta, dla jego matki, samotnie wychowującej dwóch synów, matki niepracującej zawodowo, która zrezygnowała z pracy, aby móc opiekować się 13-letnim synem. Pytanie tylko, jak można się opiekować kimś, kto jest prawie dorosły i do czynności higienicznych związanych z pielęgnacją swojej chorej skóry nie dopuszcza osób trzecich, bo się zwyczajnie wstydzi? Jak można sprawować całodobową opiekę nad nastolatkiem, który ma swoje  życie szkolne i sportowe? Przebywa częściej poza domem, niż w domu i do tego wcale nie chce być pod stalą , troskliwą uwagą i opieką matki. Tak więc, mama pozbawiona pracy zawodowej, całymi dniami była skoncentrowana na chorobie syna, nie myślała o niczym innym, jak tylko o tym, aby co godzinę smarować ciało syna przepisanymi przez lekarza maściami, pilnować jego kąpieli, pilnować tego co je i co pije i przestrzegać go, co mu wolno, a czego nie wolno, jak powinien postępować. <strong>Ten chłopiec, mimo, że matkę bardzo kochał miał serdecznie dość „jej kazań”, jej nadzoru, jej narzekań, a przede wszystkim płaczu</strong>.</p>
<p>W trakcie terapii zapytał mnie , czy wiem o czym marzy…..</p>
<p><strong>Marzył o tym, aby jego matka poszła do pracy, była zadowolona, ładnie ubrana, uśmiechnięta, aby żartowała i była z niego dumna.</strong></p>
<p>Drugim jego marzeniem było –<strong> mieć zdrową skórę, taką jak inni ludzie i zostać sławnym sportowcem</strong>.</p>
<p>Te marzenia, pokazały mi główny powód jego choroby – stres, frustracja, negatywne przeżycia, napięcie i lęk, a więc całe spektrum negatywnych emocji, które u jednych mogą zamienić się w bunt i agresję, a u innych być przyczyną choroby.</p>
<p><strong>Atopowe zapalenie skóry</strong>, jest przez niektórych lekarzy określane mianem „nerwicy skóry”. Najważniejszym czynnikiem mogącym być przyczyną tego schorzenia, mogącym też bardzo go zaostrzyć, jest <strong>czynnik psychiczny</strong>.</p>
<p></p>
<p>Często mówi się w kontekście atopowego zapalenia skóry o „<strong>błędnym kole w AZS</strong>”. Pod wpływem przeżyć psychicznych, zdenerwowania, w organizmie człowieka zachodzi szereg zmian fizjologicznych, których efektem jest powstanie histaminy i wystąpienie dotkliwego świądu. Z kolei stan zapalny skóry, jej suchość, wrażliwość i podatność na działanie wielu czynników drażniących, może doprowadzić do świądu i w konsekwencji do znacznego rozdrażnienia i podenerwowania chorego.</p>
<p><strong>Świąd skóry w AZS jest bardzo uciążliwy</strong>. Nasila się zwłaszcza w nocy , powodując, ze sen chorego jest niespokojny. W trakcie snu człowiek się poci, pot maceruje chorobowo zmienione warstwy skóry powodując pieczenie i ból. To z kolei skłania dziecko do ciągłego drapania się. Bezsenne i niespokojne noce chorego na AZS powodują u chorych przewlekłe stany wyczerpania i rozdrażnienia, dodatkowo negatywnie wpływając na stan psychiczny dziecka.</p>
<p><strong>Emocje i stresy są czynnikami nasilającymi objawy choroby, należy więc zrobić wszystko, aby zmniejszyć ich negatywne działanie do minimum</strong>. Leki i maści mogą w dużym stopniu zmniejszyć uczucie świądu i bólu, pamiętać jednak należy, że najważniejsze jest zlikwidować negatywny czynnik psychiczny, a więc konieczna jest w takim przypadku terapia psychologiczna. Ona zawsze powinna towarzyszyć leczeniu farmakologicznemu, bo tylko równoległe czasowo współdziałanie lekarza i terapeuty jest w stanie znacząco poprawić jakość życia i zdrowie chorego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-i-mama/451/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ALERGIA, CZY FOBIA?</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-czy-fobia/351</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-czy-fobia/351#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2011 07:34:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[alergia]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[fobia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=351</guid>
		<description><![CDATA[Od ponad 30 lat mam codzienny kontakt z alergikami w różnym wieku, dlatego to co obserwuję w ostatnich latach bardzo mnie niepokoi i zastanawia. Nie wiem dlaczego, dorośli alergicy, a także matki chorych na schorzenia alergiczne dzieci, postępują w sposób dziwny, zamieniając życie swoje lub chorych w pasmo udręki. W swojej nadgorliwości, niejednokrotnie bez żadnego uzasadnienia specyfiką choroby narzucają ograniczenia, rygor i dyscyplinę, stwarzają atmosferę zagrożenia, a ideą przewodnią ich postępowania jest „dmuchać na zimne”. Więc, czy trzeba , czy nie chorzy sami sobie, a w przypadku chorych dzieci, ich matki drastycznie ograniczają  składniki pożywienia, które ich zdaniem są „alergizujące”, izolują chorych w obawie przed ewentualnym zakażeniem, ograniczają aktywność ruchową chorego, aby nie spowodować ataku duszności, robią W ICH mniemaniu wszystko, aby tylko stan zdrowia się nie pogorszył. A kiedy pytam, czy takie pogorszenie kiedykolwiek wystąpiło, najczęściej słyszę, że jeszcze nie, ale w każdej chwili przecież może.....”bo na forum internetowym pełno jest opisów wszelkich zagrożeń związanych z alergią.”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie&#8230;fora internetowe. To ciekawy i oddzielny temat do dyskusji. Dzielenie się SWOIMI doświadczeniami chorobowymi z innymi ludźmi dotkniętymi podobnymi schorzeniami ma w niektórych przypadkach bardzo pozytywny wpływ na psychikę chorych, ale tylko wówczas, gdy są to prawdziwe doświadczenia, prawdziwe zdarzenia, a nie odczucia, wymysły stworzone tylko po, to, aby nadać sobie status osoby wszystkowiedzącej. Niestety, gdy czytam opisy przypadków alergii, czy astmy i towarzyszące im teorie, opinie, wyjaśnienia, to zastanawiam się , czy takie wymienianie się wiadomościami, robi więcej złego, czy dobrego tym, którzy to czytają. Bo ludzie piszą różne rzeczy, czasami z nudów, czasami dla rozrywki, czasami dlatego, że gdzieś muszą wyładować swoje negatywne emocje. Mają też potrzebę zaistnienia w tym wirtualnym świecie, dlatego tworzą historie, które z „prawdziwym” zagadnieniem alergii niewiele mają wspólnego. Samokształcenie w dzisiejszych czasach opiera się na wiedzy przede wszystkim pobranej z internetu, jednak trzeba zachować wiele zdrowego rozsądku, aby odróżnić to co jest prawdziwe od tego, co jest zwykłą fantazją piszących. Te niekiedy bardzo barwne i emocjonalne opisy działają na psychikę i wyobraźnię chorych lub osób opiekujących się nimi i niestety sprawiają, że częściej ostatnio mamy do czynienia z fobią, niż z alergią. Oto jeden z wielu przykładów&#8230;..</p>
<p>Do gabinetu zadzwonił chory z prośbą o spotkanie. Jak twierdził, obiecał, że na taką wizytę u terapeuty się zdecyduje, więc, czy chce, czy nie musi przyjść. Prosił, aby przed wizytą  w poczekalni nie było nikogo i pytał, czy gabinet jest codziennie sprzątany.</p>
<p></p>
<p>Dziwne to były pytania, ale jestem na nie przygotowana &#8211; znam alergików.</p>
<p>Pacjent przyszedł o określonej godzinie. Mężczyzna około 40-letni (jak się później okazało 33 letni), chory na astmę ,średniego wzrostu, z widoczną nadwagą i dość pokaźnym brzuszkiem. Emanowała z niego nerwowość, pośpiech, roztargnienie. Poruszał się dość dziwnie, tak jakby chciał pokazać mi, że jest bardzo ciężko chorym człowiekiem, któremu każdy ruch, czy gest sprawia olbrzymią trudność. Cała sylwetka tego mężczyzny wskazywała na to, że jest bardzo spięty, że unika wysiłku fizycznego, więcej&#8230;.jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Nie zauważyłam zmęczenia, ani na jego twarzy, ani badając jego puls, nie słyszałam świszczącego oddechu, tak charakterystycznego dla astmatyków, ale cały czas słyszałam –jak bardzo jest chory i zmęczony!</p>
<p>Astmatycy zazwyczaj siadają na krześle (twarde podłoże), starają się podeprzeć na łokciach, automatycznie wyprostowując tułów, jakby chcieli mieć więcej miejsca na oddech. Ten pan usiadł w niskim fotelu, w pozycji, która już z natury rzeczy utrudnia, a wręcz uniemożliwia swobodne oddychanie osobom szczupłym, a cóż dopiero puszystym astmatykom. Drzwi do gabinetu otworzył łokciem, a na fotelu na którym usiadł położył przyniesiony przez siebie kawałek folii &#8230;..aby jak twierdził , nie zarazić się jakimiś zarazkami. Cały czas w ręce ściskał paczkę chusteczek higienicznych.</p>
<p>Starałam się rozmową rozładować jego napięcie, chciałam, aby potraktował wizytę, nie jako coś „co musi”, ale „co chce”.</p>
<p>Rozmowa była trudna. Właściwie był to monolog mojego pacjenta. I dobrze, bo ja poznałam wiele faktów z jego życia.  Dowiedziałam się jak ono wyglądało. Od początku istnienia schorzenia, w jego przypadku od 5 roku życia. Wówczas w gabinecie lekarza pediatry, stwierdzono u niego astmę, alergię na kurz i roztocza, potem na pyłki, a potem jak twierdzi&#8230;to już na wszystko, nawet na ludzi. Jako dziecko miał indywidualne nauczanie i w szkole podstawowej i średniej, a stale pogarszający się stan zdrowia już od wielu lat jest przyczyną  rezygnacji z pracy zawodowej i poświęceniu się<strong> „ratowaniu życia, które mu jeszcze zostało”.</strong></p>
<p><strong>Co robi?</strong></p>
<p></p>
<p>Ma dokładnie zaplanowany każdy dzień. Nie wychodzi z domu, a jeżeli to późnym wieczorem, tylko do pobliskiego sklepu, po zakupy, gdy wie, że nikogo nie spotka. Nie lubi rozmawiać z ludźmi i się z nimi spotykać-bo może się zarazić jakąś chorobą, a poza tym nie znosi, gdy ludzie używają kosmetyków i perfum, zwłaszcza kobiety.</p>
<p>Boi się promieni słonecznych, <strong>mogą być radioaktywne i spowodować raka skóry.</strong></p>
<p>Gdy ktoś do niego przychodzi, a to zdarza się bardzo rzadko, bo nie utrzymuje nawet z rodziną żadnych kontaktów, musi zakładać na nogi „szpitalne pantofle”, a na siebie biały fartuch. Musi myć ręce. Może siedzieć, tylko na jednym przeznaczonym dla przybyłych krześle. W okresach, gdy panuje grypa, czy przeziębienia &#8211; nikomu drzwi nie otwiera.</p>
<p>Książek i gazet nie czyta, <strong>bo farba drukarska jest bardzo „alergizująca”.</strong></p>
<p>Telewizji z reguły nie ogląda, <strong>bo telewizor produkuje jony dodatnie, które źle wpływają na astmę. </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Kiedyś lubił kleić modele samolotów i statków, ale, gdzieś przeczytał, <strong>że plastik i klej do modeli mogą być szkodliwe, więc przestał.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Codziennie dokładnie sprząta mieszkanie, bo jest bardzo uczulony nawet na najdrobniejsze cząsteczki kurzu. Odkurzanie całego pomieszczenia zajmuje mu dwie, trzy godziny. Potem dokładnie myje łazienkę, kuchnię. Trzepie i układa ubranie. Nie otwiera okien, bo w pobliżu jest park, mogą się do domu dostać szkodliwe pyłki, na które CHYBA też jest uczulony.</p>
<p>Zmienia bieliznę dwa razy dziennie. Kupił antyalergiczną pościel, aż w Holandii, a z Niemiec specjalnie sprowadził sobie sztućce dla alergików, „<strong>aby maksymalnie zmniejszyć ryzyko alergii</strong>”.</p>
<p>Pytam jak często zmienia pościel, jak często ją pierze. Powiedział mi, że od dwóch lat ma cały czas tę pościel, bo jej prać nie wolno, straciłaby swoje antyalergiczne właściwości!!!</p>
<p>Wyrzucił z mieszkania wszystko, co mogłoby magazynować kurz, zasłony, firanki, koce.</p>
<p><strong>Co robi, gdy czuje się źle?</strong></p>
<p>Kładzie się na kanapie. Włącza klimatyzator, oczyszczacz powietrza, jonizator. Wyłącza radio i telefon komórkowy, robi sobie inhalację, po której leży, aż nie poczuje się lepiej, potem zażywa inne leki.</p>
<p><strong>Co je?</strong></p>
<p>Dokładnie studiuje etykietki na produktach. Termin ważności do spożycia, zawartość niebezpiecznych dodatków (konserwanty , emulgatory). Nie je tego, co jest szkodliwe, co MOGŁOBY mu zaszkodzić. Dużo czyta w internecie o niebezpiecznej żywności, o zatruciach i reakcji alergików na różne produkty więc bardzo uważa na to, co je. Zazwyczaj zamawia sobie owoce i jarzyny, a także mięso z ekologicznych gospodarstw, żadnej potrawy nie przechowuje dłużej, niż dwa dni, bo mógłby się zatruć.</p>
<p>Jak długo prowadzi taki tryb życia? Od 10 lat.</p>
<p>To niestety widać po jego sylwetce. Napięte mięśnie karku, zgarbione plecy, płaskostopie, kolana o budowie x, znaczny brzuch, niezwykły u mężczyzny w jego wieku.</p>
<p>Pytam jak jest leczony. Słyszę tylko jedną odpowiedź- systematycznie przyjmuje leki, bardzo drogie leki, ma bardzo dobrego lekarza, który się nim zajmuje, któremu, wierzy i do którego ma zaufanie. Pytam, czy oprócz leków ma zleconą jeszcze inną terapię leczniczą.</p>
<p>Nie. Stwierdzam więc, że jest źle leczony, co spotyka się z olbrzymią agresją ze strony tego pacjenta. Jak ja śmiem oceniać lekarza!!!!!????</p>
<p></p>
<p>Nie oceniam lekarza lecz sposób leczenia. Żaden lek, milion leków nie poprawi stanu zdrowia pacjenta, jeśli równolegle z prowadzonym leczeniem farmakologicznym nie będzie prowadzona terapia dietetyczna i ruchowa, a jeśli trzeba także psychologiczna. Żadne leki nie poprawią funkcjonowania układu oddechowego, jeśli chory będzie siedział zawsze w jednej pozycji, jeśli chory zupełnie nie będzie się ruszał!</p>
<p>Brak ruchu, to zwiotczałe mięśnie i ścięgna, to zła praca przepony, to płytki i krótki oddech, spowolniony mechanizm oczyszczania układu oddechowego, to słaby metabolizm i zaburzenie całej fizjologii organizmu! To staruszek w wieku 33 lat!</p>
<p>Pytam o zalecenia lekarza w zakresie eliminacji czynników chorobotwórczych, czyli alergenów z otoczenia, pytam o wyniki badań. Są tylko jedne – z badania spirometrycznego. Bardzo złe, mając na uwadze wiek pacjenta. Czy mogą być lepsze skoro jedyną formą aktywności pacjenta przez co najmniej 10 lat było przejście do sklepu raz lub dwa razy w tygodniu i codzienne spacery między pokojem w którym siedzi, a kuchnią, czy łazienką? Zaleceń w kwestii diety, ograniczeń w zakresie normalnego życia –nie było. Pytam, czy były sytuacje, gdy po zjedzeniu czegoś, po wyjściu na spacer, czy spotkaniu z innymi ludźmi, nagle stan zdrowia się pogorszył, czy nastąpił wówczas atak duszności , czy inny niepokojący objaw.</p>
<p><strong>Słyszę odpowiedź- NIE,&#8230;&#8230;. ale to może przecież się stać w każdej chwili!</strong></p>
<p>Przez 10 lat się nie stało. Zatem, po co narzucać sobie tak drastyczne ograniczenia, po co izolować się od świata, po co, w imię czego tracić życie na zastanawianie się, co by było, gdyby, jeśli nic się nie dzieje? Po co czekać, na coś złego, jeśli można w tym czasie żyć całkiem „normalnie”? Można. Jeśli farmakologiczne leczenie prowadzone jest systematycznie, jeśli chory pozostaje pod stałą kontrolą lekarza, jeśli wykonuje ćwiczenia oddechowe i ogólnousprawniające, jeśli chce być aktywny zawodowo- to można.</p>
<p>Najgorsze co może być, to dobrowolnie podporządkować swoje życie chorobie.</p>
<p>Przez kilkanaście lat miałam codzienny kontakt z dziećmi i młodzieżą chorymi na astmę, pacjentami Kliniki Astmy.</p>
<p>Często pytałam, jak się czują. Mogę powiedzieć, jedno. Dzieci chore, cierpiące na ciężką postać astmy, przewlekłą i trudną do leczenia, zawsze odpowiadały, że czują się dobrze. Bo dla nich wszystko było dobrze, jeśli tylko nie musiały leżeć w szpitalnym łóżku z podłączoną kroplówką. Oni pierwsi po nocnej duszności, rano zbierali się do szkoły, do swoich obowiązków, gdyż to oznaczało, że wracają do normalnego życia. Że nic złego się nie dzieje.</p>
<p>Dzieci z których historii choroby wynikało, że cierpią na łagodną postać astmy, ze sporadycznymi, sezonowymi napadami duszności astmatycznej- zawsze czuły się źle. Zawsze miały jakieś problemy, czuły dyskomfort, czy ogólne niezadowolenie. Bo dla nich już sam pobyt w klinice był dyskomfortem. Nie czuły się ,aż tak źle, aby musiały tam być.</p>
<p>Wśród tych dzieci najczęściej byli uczniowie, którzy wykorzystywali swoją chorobę do zwolnienia z zajęć lekcyjnych.</p>
<p>Tak więc nastawienie samego chorego do własnej choroby jest w jej leczeniu niesłychanie ważne.</p>
<p>Bardzo trudno jest przekonać chorego, że coś co robi i jak postępuje, jest złe i zupełnie niepotrzebne. Jeśli ktoś chce wierzyć w to, co sam wymyśli, co jest jedyne słuszne i właściwe, a najczęściej dla chorego po prostu z jakichś powodów „wygodne”, to terapia psychologiczna jest długa i mozolna. Małymi kroczkami należy przekonywać chorego, że jego myślenie jest błędne, że wiele ewentualnych zagrożeń, zupełnie bezpodstawnych.</p>
<p>Jestem absolutnie przeciwna zamienianiu mieszkania alergika w sterylne sanktuarium, do którego wstęp mają tylko wybrani. Alergik musi „normalnie żyć i funkcjonować”. Choroba nie może rządzić życiem człowieka. Trzeba prowadzić działania zmierzające do maksymalnego usunięcia szkodliwych czynników z najbliższego środowiska chorego, ale tak, aby nie zmieniać drastycznie jego normalności. Po 30 latach pracy z alergikami, jestem absolutnie przeciwna zakupywaniu specjalnych sztućców, no chyba, że i wywiad alergologiczny i badania specjalistyczne potwierdzą alergię na konkretny metal. Zawsze jednak można wypróbować sztućce z innego stopu metalu. To samo dotyczy pościeli. Ważne jest, aby była zmieniania raz w tygodniu, prana w temp. Nie niższej, niż 60 stopni.</p>
<p>Jestem przeciwna wskazaniom usunięcia firanek z pomieszczeń mieszkalnych. One pełnią bardzo ważną funkcję, są pierwszym filtrem powietrza, na nich osiadają ( w zależności od ich gęstości) drobiny kurzu, pyłki i inne zanieczyszczenia. Trzeba tylko prać je regularnie co 2- 3 tygodnie. Jestem przeciwna wymyślnym, a przede wszystkim drogim odkurzaczom-kombajnom, do zakupu których namawiani są chorzy uczuleni na kurz i roztocza. Wystarczy zwykły odkurzacz, mop z ciepłą wodą do ścierania na mokro podłogi i systematyczne porządki, które w żadnym wypadku nie powinny być robione przez chorego.</p>
<p>I to co najważniejsze&#8230;.</p>
<p></p>
<p>Nie dajmy się zwariować! Nie wyprzedzajmy czasu w swoim antycypacyjnym myśleniu. To, że u kogoś innego wystąpiły objawy chorobowe, wcale nie oznacza, ze muszą wystąpić u nas.</p>
<p>To, że są czynniki powodujące zaostrzenie choroby u innych, nie oznacza, że również nam szkodzą. Jeśli stwierdza się cechę nadwrażliwości u chorego, to faktycznie z biegiem lat może ujawnić się alergia na przeróżne alergeny, ale nigdzie nie jest powiedziane, że się ujawni. Poczekajmy więc, jeśli faktycznie wywiad alergologiczny, objawy kliniczne, wyniki badań potwierdzą istnienie alergii na określony czynnik, czy czynniki, zastosujmy postępowanie eliminujące je z naszego otoczenia. A jeśli to się nie stanie, nie stosujmy drastycznych metod, nie podejrzewajmy zagrożenia ze strony wszystkiego. Bo od alergii, do fobii –droga jest krótka.</p>
<p>Nie ma tez czegoś takiego, jak alergia „na wszystko”. Alergia „na wszystko” to konsekwencja złego leczenia i złego postępowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-czy-fobia/351/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>JEŚLI ZNASZ SWOJĄ GRUPĘ KRWI – dołącz do nas!</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/jesli-znasz-swoja-grupe-krwi-%e2%80%93-dolacz-do-nas/344</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/jesli-znasz-swoja-grupe-krwi-%e2%80%93-dolacz-do-nas/344#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Feb 2011 09:05:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[alergia na kurz]]></category>
		<category><![CDATA[alergia na pyłki]]></category>
		<category><![CDATA[alergia na roztocza]]></category>
		<category><![CDATA[alergia pokarmowa]]></category>
		<category><![CDATA[alergia skórna]]></category>
		<category><![CDATA[alergie pokarmowe]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[grupa krwi]]></category>
		<category><![CDATA[grupy krwi]]></category>
		<category><![CDATA[nietolerancja pokarmowa]]></category>
		<category><![CDATA[objawy alergii]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=344</guid>
		<description><![CDATA[Na wstępie chciałabym bardzo serdecznie podziękować Wszystkim, którzy do nas napisali, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami w aspekcie związku pomiędzy schorzeniami alergicznymi, a grupą krwi. Jak Państwo wiecie, od 15 lat prowadzimy badania społeczne w tym zakresie, zdobywając coraz więcej potwierdzeń istnienia takich związków. Jednak Państwa pomoc, jest nam niezbędna. 
	 Mamy już wyniki badań prowadzonych na grupie blisko 1000 osób w wieku od 0 do 18 roku życia. Chcielibyśmy porównać je z Państwa spostrzeżeniami.
Grażyna Maciejewska]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dlatego zwracam się do Wszystkich z gorąca prośbą &#8211;  dołączcie do nas, dodajcie swoją małą cegiełkę do wiedzy jaką już posiadamy.</strong></p>
<p><strong>Będzie nam bardzo miło, gdy otrzymamy informacje na temat;</strong></p>
<ul>
<li>Ø Grupy krwi osoby, która pisze do nas o sobie, ( czy jest to ; A1, A2, B, 0, A1B, czy A2B, ważny jest też czynnik Rh, czy jest to „-„ czy „+”)</li>
<li>Ø Rodzaju schorzenia na tle alergicznym lub astmy, które zostało zdiagnozowane (alergia pokarmowa, nietolerancja pokarmowa, alergia na pyłki, alergia na kurz i roztocza, alergia skórna, astma)</li>
<li>Ø Najbardziej uciążliwych alergenów (pokarmowe, wziewne, kontaktowe, bakteryjne)</li>
<li>Ø Najbardziej lubianych pokarmów ( w grupach; mleko i jego przetwory, zboża i pieczywo, drób, mięso, warzywa, owoce, jarzyny, napoje, słodycze, itd.)</li>
<li>Ø Nie lubianych pokarmów i ewentualnych objawów pokarmowych jakie towarzyszą ich spożyciu ( biegunka, wymioty, bóle brzucha, mdłości, ból głowy, wysypki, obrzęki warg i języka, duszności, katar, kaszel itd.)</li>
</ul>
<p><strong>Zastrzegam, nie potrzebujemy i nie zbieramy danych osobowych, a jedynie informacje o symptomach, schorzeniach i waszych obserwacjach.</strong></p>
<p></p>
<p>Informacje proszę kierować na adresy e mail;</p>
<p>Sekretariat Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Chorym na Astmę i Alergię</p>
<p>e mail: <a href="mailto:polskieStowarzyszenieBEZ@DUZYCHLITERpoczta.fm">polskieStowarzyszenieBEZ@DUZYCHLITERpoczta.fm</a></p>
<p><strong></strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>gabinet terapii alergologicznej przy Stowarzyszeniu:</p>
<p><a href="mailto:allergy.gm@gmail.com">allergy.gm@gmail.com</a><strong> </strong></p>
<p>serdecznie dziękuję</p>
<p>Grażyna Maciejewska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/jesli-znasz-swoja-grupe-krwi-%e2%80%93-dolacz-do-nas/344/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Alergia na pyłki roślin &#8211; diagnostyka i leczenie</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-na-pylki-roslin-diagnostyka-i-leczenie/341</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-na-pylki-roslin-diagnostyka-i-leczenie/341#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Feb 2011 08:57:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[Alergia na pyłki roślin]]></category>
		<category><![CDATA[alergolog]]></category>
		<category><![CDATA[Diagnozowanie przyczyn alergii]]></category>
		<category><![CDATA[informacje od rodziców]]></category>
		<category><![CDATA[Leczenie alergii na pyłki roślin]]></category>
		<category><![CDATA[objawy alergii]]></category>
		<category><![CDATA[Objawy alergii na pyłki roślin]]></category>
		<category><![CDATA[Pierwsze objawy alergii]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny alergii]]></category>
		<category><![CDATA[pulmonolog]]></category>
		<category><![CDATA[pyłkowica]]></category>
		<category><![CDATA[schorzenia alergiczne]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad rodzinny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[Prawda jest taka. Jeśli objawy nie są zbyt uciążliwe, jeśli nie komplikują codziennego życia, jeśli nie stwarzają dużego dyskomfortu, jeśli występują w krótkim okresie czasu, jeśli nie wyłączają chorego z codzienności, TO…….. osoba nadwrażliwa na pyłki roślin, bez względu na wiek… po prostu bagatelizuje te dolegliwości, stara się je jakoś przetrwać, uznając, iż leczony katar trwa 7 dni, nieleczony też.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zatem , nawet latami może trwać ta okresowa, sezonowa niedyspozycja i pacjent do lekarza nie trafi. Może być jednak tak, że owszem trafi, jednak tylko po receptę, na kolejny antybiotyk, skierowanie na punkcję zatok, czy po coraz to inne krople do nosa. Zatem, najczęściej leczone są objawy, na leczenie przyczyny schorzenia, decyduje się niewielu lekarzy i niewielu pacjentów. Chyba, że dolegliwości są tak trudne do wytrzymania lub zagrażające życiu chorego, wówczas do akcji wkracza, po bardzo długim oczekiwaniu w długiej kolejce do specjalisty- specjalista.</p>
<p><strong>Nie raz, a właściwie ciągle w gabinecie terapeutycznym pacjenci zadają mi pytanie, jaki to jest „dobry lekarz specjalista”, jak go rozpoznać, jak poznać, że się na tym zna, jak do niego trafić?</strong></p>
<p style="text-align: justify;"></p>
<p>Alergologów i pulmonologów z każdym rokiem przybywa. Ale jakoś tak się składa, że pacjent najpierw trafia do lekarza rodzinnego lub pediatry.  No chyba, ze stać go na to, aby leczyć się prywatnie, ale właściwie, czy „państwowo”, czy „prywatnie”, wszystko zależy od lekarza. Bo jeśli jest lekarzem z powołania, jeśli zależy mu na wyleczeniu pacjenta lub przynajmniej znacznym zmniejszeniu dolegliwości chorobowych, to nie jest ważne, gdzie lekarz przyjmuje, ważne jak się pacjentem zajmuje. Czy wzajemny kontakt ogranicza się do 10 minut wizyty, najczęściej zakończonej wypisaniem recepty, czy jest to (przynajmniej przy pierwszej wizycie) długa, niekiedy bardzo długa rozmowa, zwana wywiadem alergologicznym , podczas której lekarz pilnie i skrupulatnie zadaje pytania i słucha odpowiedzi pacjenta lub jego opiekunów.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Schorzenia alergiczne są bardzo trudne do leczenia</strong>. Trzeba im poświecić dużo czasu, trzeba mieć dużo cierpliwości, aby zebrać niezbędne informacje, powiązać skutek z przyczyną, zastanowić się nad tym, co może być przyczyną tych dolegliwości, podjąć właściwe kroki diagnostyczne. To nie wszystko, lekarz specjalista, aby mógł skutecznie leczyć musi znać swojego pacjenta, musi go dobrze obserwować i poznać reakcje jego organizmu w różnych sytuacjach, na różnych etapach rozwoju choroby i na różne czynniki.</p>
<p style="text-align: justify;"></p>
<p>Praca alergologa, to praca jaką można przyrównać do pracy detektywa. W diagnostyce alergii, badania diagnostyczne są jedynie metodą wspierającą, która albo wykluczy, albo potwierdzi spostrzeżenia lekarza specjalisty. W leczeniu stanowią one istotny dodatek, natomiast nie są wyrocznią samą w sobie. Wielu pacjentów w naszym gabinecie opiera swoje pojmowanie <strong>alergii</strong>, jako wyniki testów skórnych. Tymczasem, aby wykonanie ich miało jakikolwiek sens, powinny być wykonane po zebraniu dokładnego wywiadu alergologicznego, po obserwacji pacjenta przez jakiś czas, po prześledzeniu niemal każdego aspektu życia alergika-również diety i sposobu żywienia.</p>
<p style="text-align: justify;">To, z czym najczęściej się spotykam w naszym gabinecie terapeutycznym to, <strong>informacje od rodziców</strong> i opiekunów mówiące o tym, że lekarze z reguły skupiają się na wyeliminowaniu objawu o jakim mówi pacjent. Jeśli mówi o duszności, to dostaje lek przeciw duszności. Jeśli mówi o biegunce, to dostaje lek przeciw biegunce. Jeśli mówi o wysypce to dostaje receptę na maść sterydową, po której co prawda wysypka znika, ale tylko na kilka dni, po czym pojawia się znowu. Pacjent wraca do gabinetu lekarza, dostaje nową maść i tak w kółko. Czasami muszą minąć lata, musi nastąpić drastyczne pogorszenie się stanu zdrowia chorego, aby dostał on skierowanie do specjalisty, aby rozpoczęto wykonywanie właściwej diagnostyki i podjęto właściwy kierunek leczenia.</p>
<p style="text-align: justify;">W przypadku schorzeń przewlekłych na tle alergicznym może być konieczna także konsultacja u innych specjalistów np. laryngologa &#8211; alergologa, dermatologa &#8211; alergologa, okulisty - alergologa.</p>
<p>Ale to jedna strona medalu. Po drugiej stoi pacjent lub jego opiekunowie. I żaden lekarz nie zrobi nic, jeśli pacjent nie będzie tego aprobował, akceptował, a przede wszystkim nie będzie przestrzegał zaleceń lekarza. Są pacjenci którzy oczekują jedynie skutecznego leku na zlikwidowanie objawów chorobowych. Ma być szybko, tanio i skutecznie, bo w dzisiejszych czasach nikt nie ma czasu na chorobę i wysiadywanie w poczekalniach lekarskich. Tylko, że ci których los obdarzył schorzeniem alergicznym muszą wiedzieć, ze gabinet lekarza alergologa to nie warsztat samochodowy, gdzie wkręcenie jednej śrubki lub przykręcenie innej, sprawi, że pojazd jest znów jak nowy, sprawny, śliczny, bez zarzutu. Gabinet lekarza to warsztat, w którym trzeba zrobić wszystko co w naszej mocy, aby przywrócić choremu  dawną jakość życia, sprawność, aktywność, a jak trzeba to i urodę. Trzeba znaleźć przyczynę schorzenia i ją wyeliminować, a to czasami jest bardzo trudne, wymaga wiele czasu i determinacji. Na skutki, pozytywne skutki leczenia w wielu przypadkach trzeba czekać dłuższy czas. Pacjent musi zrozumieć, że w leczeniu alergii nic nie jest proste, łatwe i przyjemne, a przede wszystkim natychmiastowe.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Najważniejszą zasadą leczenia schorzeń alergicznych jest, eliminacja alergenu, czyli substancji (jednej lub wielu), które są przyczyną reakcji alergicznej w organizmie</strong>. To jest najważniejsze, chociaż są alergeny, których całkowicie wyeliminować się nie da (np. pyłki roślin). Jednak nic nie da leczenie farmakologiczne, jeśli nadal organizm chorego będzie miał kontakt ze szkodliwym alergenem.  Jeśli ktoś uczulony jest silnie na np. alergeny odzwierzęce, a będzie miał w domu psa, kota, chomika i papugę,  to choćby codziennie połykał tonę leków , jego stan zdrowia się nigdy nie poprawi!</p>
<p>Wręcz przeciwnie, będzie jeszcze gorzej.</p>
<p>Tak więc, mimo ogromnego postępu w diagnostyce schorzeń alergicznych, podstawą pierwszej wizyty u lekarza specjalisty alergologa, jest dokładny, precyzyjny wywiad alergologiczny.</p>
<p>WYWIAD  DIAGNOSTYCZNY (według. Prof. B. Romańskiego)</p>
<p>Przygotowania do wywiadu &#8211; co należy uwzględnić w rozmowie,  o czym trzeba bezwzględnie powiedzieć lekarzowi:</p>
<p><strong>Rodzaje dolegliwości, </strong> które sprawiły, że chory zdecydował się na wizytę u lekarza</p>
<p>(katar, zmęczenie, kaszel, łzawienie oczu, bóle głowy, mdłości, duszności, biegunka, bóle brzucha, gardła, ucha, stawów, mięśni, bezsenność, wysypka),</p>
<p></p>
<p><strong>Wywiad rodzinny:</strong></p>
<ol>
<li>choroby alergiczne w rodzinie np. astma, alergiczny nieżyt nosa, atopowe zapalenie skóry, alergiczne zapalenie spojówek, alergia pokarmowa, alergia skórna, alergia wziewna,</li>
<li>osoby, u których stwierdzono te schorzenia, stopień pokrewieństwa z chorym (matka, ojciec, rodzeństwo, dziadkowie, krewni ze strony matki, krewni ze strony ojca, dzieci), płeć chorych,</li>
<li>w przypadku niemowląt i małych dzieci ( przebieg ciąży, stan zdrowia matki w trakcie ciąży, sposób karmienia dziecka – naturalny, mieszany, sztuczny od kiedy do kiedy, przy użyciu butelki, łyżeczki, smoczka, rodzaj tworzywa najbardziej ulubionych zabawek dziecka, zwłaszcza smoczków i gryzaczków),</li>
</ol>
<h1><strong>Wywiad ogólny</strong></h1>
<p>A/ <strong>miejsce zamieszkania </strong>- wieś, miasto- centrum, obrzeża, w górach, nad jeziorami, w otoczeniu lasów i łąk, parków, w sąsiedztwie zakładów przemysłowych, trakcji kolejowych, węzłów komunikacyjnych,</p>
<p>B/ <strong>mieszkanie </strong>- w domu jednorodzinnym, bloku, miejskiej kamienicy, w budownictwie nowym, czy starym (do 20 lat, do 30 lat, ponad 50 lat), mieszkanie suche, słoneczne, wilgotne, ciemne, ciasne, przestronne, ilość osób zamieszkałych pod wspólnym dachem, w tym dzieci, rodzaj ogrzewania w mieszkaniu, stan techniczny budynku, kuchnia i łazienka z oknem lub bez okna, częstość wykonywania remontów, dostęp do ciepłej wody, wentylacja mieszkania, klimatyzacja,</p>
<p>C/ <strong>wyposażenie mieszkania</strong> – meble (stare, nowe), rodzaj wystroju wnętrz (farby, lakiery, tapety, boazerie, podłogi (płytki PCV, parkiety, panele), rodzaj pościeli, częstość w skali roku wykonywania tzw. generalnych porządków, częstotliwość zmiany pościeli, miejsce prania, suszenia i prasowania bielizny, rodzaj i ilość kwiatów doniczkowych w domu, obecność elementów dekoracyjnych w postaci: suszonych kwiatów, obrazów, kilimów, dywanów, a także starych książek, gazet itd., rodzaj i częstość stosowania w domu środków chemicznych i kosmetyków, rodzaj sprzętu gospodarstwa domowego służących do utrzymania porządku, odświeżacze i oczyszczacze powietrza, jonizatory, filtry wody,</p>
<p>D/ <strong>zwierzęta obecne w domu </strong>- kontakt chorego z kotem, psem, ptakami, gryzoniami (np.chomiki), ryby akwariowe, w gospodarstwach wiejskich – bydło, drób itd.</p>
<p>E/ <strong>występowanie objawów chorobowych</strong>, nasilanie się dolegliwości- w domu ( podczas dnia, w nocy, po wysiłku, po jedzeniu, w trakcie zabawy), poza domem ( w ogrodzie, na łące, w parku, w lesie, w szkole, w miejscu pracy),</p>
<p>F/<strong>zawód wyuczony, zawód wykonywany, miejsce pracy, kontakty z substancjami chemicznymi</strong>,</p>
<p>G/ <strong>codzienna dieta</strong> – ilość spożywanych posiłków, rodzaj, okres występowania objawów chorobowych, pokarmy stałe w jadłospisie, składniki pokarmowe najbardziej lubiane, używki, owoce, soki, preparaty ziołowe w postaci herbat, syropów, naparów, przyprawy,</p>
<p>F/ <strong>przyjmowane leki</strong>, zwłaszcza pochodzenia „naturalnego”,</p>
<h1><strong>Początek objawów</strong></h1>
<p>Kiedy wystąpiły po raz pierwszy, gdzie, w jakich okolicznościach i miejscach, w okresie jakiej pogody (zima latem , jesienią, wiosną, przed deszczem , po deszczu, w trakcie ciepłej, słonecznej, suchej pogody, wilgotnej i wietrznej, pory dnia, pory roku, przed, czy po posiłku, przed, czy po spożyciu danego pokarmu lub leku, w pobliżu jakiej roślinności lub zwierzęcia,</p>
<p></p>
<p><strong>Częstotliwość pojawiających się objawów</strong></p>
<p>W trakcie roku, miesiąca, dnia (kiedy i gdzie), w określonej porze roku, miesiącu,</p>
<h1>Rodzaj i czas trwania niepokojących objawów, stopień ich nasilenia</h1>
<ul>
<li>( kichanie, świąd nosa, podniebienia i spojówek, bóle gardła, suchość w jamie ustnej, chrapanie, mowa nosowa, wyciek z nosa, wpływ czynników klimatycznych, osłabienie węchu, upośledzenie słuchu, zaburzenia żoładkowo-jelitowe, skaza, duszność, pokrzywka)</li>
<li>Objawy współistniejące np. katar i biegunka, kaszel i wysypka, katar i łzawienie oczu, wyprysk kontaktowy, migrena, zaburzenia żołądkowe</li>
<li>Przebyte choroby, ze szczególnym uwzględnieniem chorób zakaźnych, grzybiczych, pasożytniczych,</li>
<li>Stan uzębienia (stany zapalne, próchnica, zgrzytanie na zębach),</li>
<li>U dzieci – stopień rozwoju mowy (kiedy dziecko wypowiedziało pierwsze słowo, zdanie, prawidłowo literę –r-)</li>
</ul>
<p>W większości procesów chorobowych IgE zależnych (a w sezonowym nieżycie nosa szczególnie) prawidłowo przeprowadzone wywiady naprowadzają na właściwe rozpoznanie, w innych stanowią punkt wyjścia do dalszych poszukiwań, w których duże znaczenie przypada badaniu przedmiotowemu.</p>
<p><strong>Badanie laryngologiczne (według P.Rapiejki)</strong></p>
<p>1.Ocena zewnętrza nosa, szumy i szmery podczas oddychania,</p>
<p>2.Niedrożność nosa (jedno i dwu stronna), orientacyjne określenie drożności nosa (grzbiet ręki, wata, metalowe lub szklane płytki),</p>
<p>3.Rynoskopia przednia i tylna</p>
<p>a/kolor śluzówki</p>
<p>-kolor różowy jest charakterystyczny dla zdrowej śluzówki(ale , też występuje u 25% chorych z alergicznym nieżytem nosa),</p>
<p>-kolor czerwony, nieżyt polekowy, po nadmiernie stosowanych lekach, ostry zakaźny nieżyt nosa (ale też u 25% chorych z zaostrzeniem alergicznego nieżytu nosa),</p>
<p>-          kolor blady lub szary, występuje u 50% chorych z alergicznym nieżytem nosa,</p>
<p>-          kolor biały, niealergiczny eozynofilowy nieżyt błony śluzowej nosa, część chorych z polipami,</p>
<p>-          kolor czerwono-brunatny , odczyny typu opóźnionego (typ IV),</p>
<p>W praktyce klinicznej najczęściej spotyka się jednak objawy pośrednie.</p>
<p>B/obrzęk błony śluzowej</p>
<p>C/ wydzielina (czysta, wodnista, gęsta)</p>
<p>D/obecność polipów, guzów, ciał obcych, skrzywienia przegrody,</p>
<p>4.Zaburzenia czynności trąbki Eustachiasza,</p>
<p>5.Inne (obrzęk i sinica wokół oczu, łzawienie, zapalenie spojówek, bladość twarzy, biały dermografizm, niska linia włosów, pękanie skóry w miejscu przyrośnięcia płatka małżowiny usznej, występowanie linii zgryzu na śluzówce policzka, wyciski na krawędzi języka, świszczący oddech, duszność, współistnienie astmy).</p>
<p></p>
<p><strong>TESTY SKÓRNE (według. P.Rapiejki)</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Testy skórne są podstawowym badaniem przesiewowym używanym w diagnostyce pyłkowicy i są uznane za badania referencyjne. Oparte są na nadwrażliwości natychmiastowej i stosowane w celu oceny skórnej reakcji alergicznej z udziałem przeciwciał IgE. Przy właściwym wykonaniu gwarantują rozpoznanie specyficznej alergii. Pozwalają na ocenę predyspozycji do chorób na tle alergicznym, stanowią dodatkowa dokumentację(pozytywna lub negatywną)Są pomocne przy podjęciu decyzji, co do dalszego postępowania (profilaktyka, kwalifikacja do immunoterapii).Spełniają też ważną funkcje edukacyjną (pacjent może naocznie przekonać się o stopniu reakcji skóry).</p>
<p style="text-align: justify;">W przypadku podejrzenia o sezonowy, alergiczny nieżyt nosa najczęściej stosujemy testy naskórkowe ( punktowe lub skaryfikacyjne).</p>
<p>Ilość alergenów diagnostycznych w dyspozycji lekarza zależna jest od zestawu i producenta odczynników. W rutynowym badaniu powinno się wykonywać testy z alergenami najczęściej występującymi w otoczeniu pacjenta. W podstawowym zestawie musi się znaleźć co najmniej alergen pyłku traw (grupowy), pyłku brzozy, bylicy.</p>
<p>W przypadkach uzasadnionych powinno się wykonywać szersze badania obejmujące większość występujących w naszej szerokości geograficznej ziaren pyłku.</p>
<p>Test skórny punktowy jest w ręku doświadczonego lekarza podstawową (po badaniu podmiotowym) metodą w diagnostyce pyłkowicy. Jednak stwierdzenie wyniku dodatniego nie zawsze oznacza, że objawy u chorego wynikają z alergii IgE zależnej. W 10-15% przypadków wyniki testów sa dodatnie u pacjentów bezobjawowych. Należy jednak pamiętać, że dodatnie testy na alergeny pyłkowe wyprzedzają czasem o kilka lat wystąpienie objawów klinicznych. Na wynik testu może mieć wpływ bardzo wiele czynników.W przypadku pacjentów istotna jest siła ekstraktu i czas wykonania badania (faza sezonu pylenia).</p>
<p><strong>Oznaczanie specyficznego IgE w surowicy</strong>.</p>
<p>W przypadkach, gdy nie ma możliwości wykonania testów skórnych lub brak jest odpowiednich odczynników możliwe jest wykonanie badania poziomu specyficznego IgE w surowicy. Wyniki uzyskane przy użyciu standardowych wyciągów alergenowych, korelują z wynikami testów skórnych i próby nosowej, ale oczywiście mogą się zdarzyć wyniki fałszywie dodatnie i fałszywie ujemne. Badanie specyficznego IgE należy przeprowadzić w szczególności u małych dzieci, u pacjentów z rozległymi zmianami zapalnymi skóry, u pacjentów przyjmujących leki antyhistamionowe, przy braku współpracy ze strony pacjenta oraz , gdy testy skórne nie mogą być wykonane ( w trakcie trwania objawów lub sezonu pylenia) oraz , gdy są trudne do interpretacji. Badanie to może być wykorzystywane do celów skriningowych, ale tylko w przypadku jednoczesnego stosowania mieszaniny alergenów. Jako metoda stosunkowo droga nie jest powszechnie stosowana (do badań przesiewowych) nawet w krajach bogatych.</p>
<p><strong>Całkowita zawartość IgE w surowicy</strong></p>
<p style="text-align: justify;">U osobników zdrowych poziom IgE wzrasta od urodzenia do wieku dojrzałego. W wieku 20-30 lat osiąga stały poziom.</p>
<p style="text-align: justify;">W zależności od normy i metody stosowanej w danym laboratorium poziom powyżej <strong>100-150 kU/l</strong> uważa się za podwyższony.</p>
<p style="text-align: justify;">Może być on podwyższony w przebiegu alergii, ale i wielu innych patologii (zakażenie pasożytami obłymi, aspergillozie oskrzelowo-płucnej, zespole hyper-IgE, ostrej reakcji odrzucenia przeszczepu, rzadziej w przebiegu świerzbu, mukowiscydozy, łuszczycy).</p>
<p style="text-align: justify;">U ponad 50% pacjentów z pyłkowicą notuje się prawidłowy poziom IgE, szczególnie w okresie bezobjawowym.</p>
<p style="text-align: justify;">Z tego powodu oznaczanie miana IgE jest metodą o niskiej specyficzności o ograniczonym zastosowaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Eozynofilia we krwi obwodowej i tkankach</p>
<p style="text-align: justify;">Charakterystycznym objawem chorób alergicznych jest zwiększona liczba krwinek kwasochłonnych, czyli eozynofilów we krwi i w tkankach. Chociaż podwyższona eozynofilia występować w innych chorobach, np. w zakażeniu pasożytami, to jednak wzrost ilości krwinek kwasochłonnych w wymazach z nosa przemawia za toczącym się tam procesem chorobowym. Eozynofilia we krwi ma mniejsze znaczenie , niż w tkankach, ale jest również ważna przy ogólnej ocenie pacjenta. Dlatego morfologia wykonywana do celów alergologicznych musi zawierać wzór Shillinga.</p>
<p><strong>LECZENIE</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pyłkowica jest klasycznym przykładem reakcji alergicznej typu I. W leczeniu jej objawów skuteczne są glikokortykosteroidy miejscowe i leki antyhistaminowe</strong>. Ważne miejsce zajmuje również immunoterapia swoista (odczulanie). Zagadnienie to zostanie omówione w innym artykule.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/alergia-na-pylki-roslin-diagnostyka-i-leczenie/341/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NADWRAŻLIWOŚĆ NA PYŁKI ROŚLIN</title>
		<link>http://alergicznie.pl/alergie/nadwrazliwosc-na-pylki-roslin/338</link>
		<comments>http://alergicznie.pl/alergie/nadwrazliwosc-na-pylki-roslin/338#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Feb 2011 08:47:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[alergie]]></category>
		<category><![CDATA[katar sienny]]></category>
		<category><![CDATA[pyłkowica]]></category>
		<category><![CDATA[Alergia na pyłki roślin]]></category>
		<category><![CDATA[dym]]></category>
		<category><![CDATA[Jak unikać pyłków]]></category>
		<category><![CDATA[kurz]]></category>
		<category><![CDATA[Leczenie alergii na pyłki]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[Objawy uczulenia na pyłki]]></category>
		<category><![CDATA[pyłek roślin]]></category>
		<category><![CDATA[pyłki]]></category>
		<category><![CDATA[pyłki chwastów]]></category>
		<category><![CDATA[pyłki drzew i krzewów]]></category>
		<category><![CDATA[Pyłki roślin]]></category>
		<category><![CDATA[pyłki traw]]></category>
		<category><![CDATA[pyłkowice]]></category>
		<category><![CDATA[roztocza kurzu domowego]]></category>
		<category><![CDATA[sierść zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[uczulenie]]></category>
		<category><![CDATA[zarodniki grzybów pleśniowych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://alergicznie.pl/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Jest nas coraz więcej. Coraz więcej osób cierpi z powodu alergii na pyłki roślin.
Jak sobie radzić? Co robić, aby dolegliwości, jeśli nie całkowicie, to przynajmniej w znacznym stopniu zmniejszyły swoje nasilenie? 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Alergie</strong> wywołane przez <strong>kurz</strong>, <strong>roztocza kurzu domowego</strong>, <strong>pyłki roślin</strong>, <strong>zarodniki grzybów pleśniowych</strong>, <strong>sierść zwierząt</strong>, <strong>dym</strong>, zanieczyszczenia powietrza, to grupa schorzeń charakteryzująca się nadwrażliwością na alergeny wziewne. Wnikają one do ustroju poprzez drogi oddechowe i powodują zaburzenia w funkcjonowaniu układu oddechowego.</p>
<p>Najwięcej problemów stwarza sezonowo <strong>pyłek roślin</strong>, czyli<strong> nasiona roślin kwiatowych, traw, drzew i krzewów</strong>. Obecny w atmosferze pyłek przenika do dróg oddechowy i jest aktywnie wchłaniany przez błonę śluzową nosa, powodując katar, łzawienie oczu, ból głowy, objawy sezonowej astmy pyłkowej, alergię skórną.</p>
<p>U osób z predyspozycją do atopii wytwarzają się przeciwko antygenom pyłków, przeciwciała klasy <strong>IgE</strong> zwane reaginami. Jeżeli reaginy zwiążą się z komórkami błony śluzowej nosa, oskrzeli lub innych narządów, powtórne wniknięcie pyłku wywołuje burzliwą reakcję alergiczna typu natychmiastowego i objawy chorobowe zwane pyłkowicą lub katarem siennym. <strong>Szacuje się ,że na pyłkowicę rokrocznie w Polsce cierpi od 10 –21% populacji</strong>. Nasze badania społeczne, jakie prowadzimy rokrocznie pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Chorym na Astmę i Alergię wskazują, że chorych jest coraz więcej, a co ciekawsze, coraz liczniejsza jest grupa osób w wieku dojrzałym, po 50 roku życia, u których dopiero teraz alergia na pyłki ujawnia się tak, że znacznie pogarsza ich jakość życia.</p>
<p><br />
<strong> </strong></p>
<p><strong>Schorzenie to jest klasycznym przykładem ostrej reakcji alergicznej rozwijającej się głównie w drogach oddechowych chorego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> Pyłkowica występuje z reguły u atopików, a predyspozycja do choroby jest często przekazywana dziedzicznie.</strong></p>
<p>W Polsce odziedziczenie choroby notuje się w około 65% przypadków. Objawy ujawniają się w okresie późnego dzieciństwa. Pierwsze objawy nadwrażliwości na pyłki roślin pojawiają się najczęściej około 6 do 7 roku życia, wyjątkowo rzadko zdaniem specjalistów po 40 roku życia.</p>
<p></p>
<p>Do charakterystycznych objawów klinicznych należą:</p>
<ul>
<li>napady nagłego kichania,</li>
<li>obfity, wodnisty wyciek z nosa,</li>
<li>uczucie zatkanego nosa,</li>
<li>palenie i obrzęk powiek,</li>
<li>łzawienie oczu,</li>
<li>gorączka,</li>
<li>uczucie ogólnego zmęczenia</li>
<li>napady duszności,</li>
<li>wysiewy pokrzywki,</li>
<li>bóle żołądkowo-jelitowe,</li>
<li>bóle stawowe</li>
</ul>
<p><strong>Pyłkowica</strong> należy do najbardziej rozpowszechnionych uczuleń i z roku na rok coraz więcej ludzi na nią cierpi. Unikanie pyłku jest utrudnione, gdyż owady oraz wiatr są w stanie przetransportować go na odległość nawet setek kilometrów. Ogólnie można mówić o dwóch okresach kwitnienia roślin: wiośnie i jesieni. W jesieni niektóre rośliny zakwitają powtórnie. To z jakim gatunkiem pyłku i kiedy mamy do czynienia, zależy od okresów kwitnienia poszczególnych gatunków roślin.</p>
<p></p>
<p>Do roślin najczęściej wywołujących objawy nadwrażliwości należą:</p>
<ul>
<li><strong>pyłki drzew i krzewów</strong>, których okres pylenia w większości krajów, przypada na miesiące wiosenne, głównie kwiecień i maj. W zależności od pogody okres pylenia drzew może rozpocząć się już w połowie stycznia, a przyczyną dolegliwości w tym okresie jest  leszczyna i olsza. W Polsce najczęściej alergizują pyłki jaśminowca, bzu, ligustru, lipy, topoli, orzecha włoskiego, brzozy,</li>
<li><strong>pyłki traw</strong>, których okres pylenia trwa w Polsce od końca maja do końca lipca. Najczęściej uczula pyłek: tymotki łąkowej, wiechliny, kupkówki pospolitej, rajgrasu angielskiego, żyta.</li>
<li><strong>pyłki chwastów</strong>, których okres pylenia przypada na sierpień i wrzesień. Najczęściej objawy nadwrażliwości dają : bylica, babka pospolita, mniszek, szczaw.</li>
</ul>
<p>U osób z wysoką nadwrażliwością objawy chorobowe mogą pojawiać się poza sezonem pylenia, np. po kontakcie z pyłkiem roślin znajdującym się w kurzu domowym lub po spożyciu miodu zawierającego pyłek. Nasilenie objawów po spożyciu miodu obserwuje się u<strong> około 80% pacjentów</strong> z alergią na pyłek traw i bylicy.</p>
<p>Osoba uczulona na pyłki powinna starać się unikać szkodliwego alergenu, poprzez opuszczanie miejsca zamieszkania w okresie kiedy nasila się stężenie pyłków uczulających w powietrzu. Należy na miejsca pobytu wybierać takie, gdzie emisja pyłku jeszcze nie nastąpiła, już nie istnieje lub jej nie ma. Stężenie pyłków jest małe w okolicy dużych zbiorników wodnych, nad morzem, również w pomieszczeniach zamkniętych, zakrytych basenach, budynkach z klimatyzacją.</p>
<p><strong>Chorzy cierpiący na pyłkowicę muszą:</strong></p>
<ul>
<li><strong>śledzić na bieżąco prognozy stężenia pyłku w atmosferze,</strong></li>
<li><strong>śledzić na bieżąco prognozy stężenia pyłku w atmosferze,</strong></li>
<li><strong>ograniczyć spacery i czas pobytu na „świeżym powietrzu”, gdyż szczytowy okres natężenia pyłków w powietrzu występuje w godzinach 7-8 rano, 17-19 wieczorem oraz 18-22 w miastach), najlepiej spacerować podczas deszczu lub tuż po nim,</strong></li>
<li><strong>unikać terenów o wysokim stężeniu pyłków,</strong></li>
<li><strong>zamykać okna i drzwi, wietrzyć najlepiej nocą, pomiędzy 22, a 6 rano,</strong></li>
<li><strong>Zawiesić w oknach lekkie, ale gęste firanki, łatwe do prania, dobrze wychwytują one pyłki o przez to zmniejszają ich stężenie w domu,</strong></li>
<li><strong>Stosować wysokowydajne filtry HEPA, w samochodzie, w domu oczyszczacze powietrza,</strong></li>
<li><strong>Nosić okulary przeciwsłoneczne poza domem,</strong></li>
<li><strong>Na okres wakacji wybierać miejsca o najmniejszym stężeniu szkodliwego alergenu,</strong></li>
<li><strong>Przebywać z dala od miejsc koszenia trawników,</strong></li>
<li><strong>Unikać suszenia i wietrzenia bielizny na zewnątrz,</strong></li>
<li><strong>Przyjmować leki systematycznie i w określonych przez lekarza dawkach,</strong></li>
<li><strong>po każdorazowym powrocie do domu dokładnie myć ręce, twarz, codziennie kąpać się, myć   włosy i zmieniać ubranie,</strong></li>
<li><strong>unikać pokarmów mogących dawać reakcje krzyżowe z alergenami pyłku roślin (jabłka, gruszki, czereśnie, orzechy, marchew, pomidory),</strong></li>
<li><strong>nie ćwiczyć na wolnym powietrzu.</strong></li>
<li><strong>Nie przechowywać w mieszkaniu roślin ozdobnych, doniczkowych, ani ciętych, uważać na bukiety suszone, sienniki,</strong></li>
<li><strong>Nie spożywać herbat ziołowych, miodów, ziołowych mieszanek leczniczych,</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">W przypadku, gdy do uczulenia na pyłki dołączy się nadwrażliwość na inne alergeny, np. kurz domowy, objawy alergiczne ze strony dróg oddechowych mogą utrzymywać się przez cały rok i tylko ich zaostrzenie w miesiącach wiosennych i letnich może nasunąć podejrzenie istniejącej alergii na pyłek.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pyłkowica </strong>jest bardzo uciążliwą chorobą, ograniczającą zdolność do pracy i nauki. W naszych warunkach klimatycznych można najogólniej przyjąć, że objawy pyłkowicy, występujące w marcu, kwietniu i maju, są wywołane przez pyłek drzew i krzewów, podczas, gdy objawy rozpoczynające się w początkach czerwca i utrzymujące się do końca lipca są wyzwalane głownie przez pyłek traw, a objawy spostrzegane w sierpniu i we wrześniu przez pyłek chwastów.</p>
<p style="text-align: justify;">U chorych nadwrażliwych równocześnie na pyłek licznych grup roślin objawy pyłkowicy mogą występować ze zmiennym nasileniem od początku wiosny do końca jesieni.</p>
<p style="text-align: justify;">Wynika z tego, że dzieci cierpiące na ten rodzaj alergii w tym okresie są z „normalnego” życia wyłączone, a jest to czas na który przypada zakończenie roku szkolnego, egzaminy wstępne do szkól wyższych i średnich, wymagające od ucznia wyjątkowej mobilizacji, koncentracji i wysiłku. Dla wielu z nich także okres wakacji, jeśli nie mogą opuścić wtedy miejsca zamieszkania jest nie czasem wypoczynku, odprężenia i zabawy, a czasem choroby, złego samopoczucia i wielu ograniczeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Również osoby dorosłe nadwrażliwe na pyłek roślin w okresie największego ich natężenie odczuwają podobne dolegliwości. Praca ich w tym okresie jest z pewnością mniej wydajna, a nawet może być niebezpieczna jeśli pracują prowadząc pojazdy mechaniczne, czy obsługując maszyny przemysłowe.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Alergiczny nieżyt nosa</strong> jest bardzo rozpowszechnioną ostrą lub przewlekłą chorobą, charakteryzująca się uczuciem zatkania nosa, napadami kichania z wydzieleniem obfitej, wodnistej wydzieliny. Objawy te wywołane są obrzękiem i przekrwieniem błony  wyścielającej jamy oraz zatoki przynosowe. Powstaje on najczęściej w przebiegu zakażenia , a szczególnie po oziębieniu ustroju. Schorzenie to może samoistnie ustąpić. Problemem staje się wtedy, gdy objawy napadowego nieżytu nosa powtarzają się wielokrotnie , ze zmiennym nasileniem. Rozwija się wówczas postać przewlekła tego schorzenia. Może występować sezonowo, współistniejąc z pyłkowicą lub przez cały rok.</p>
<p style="text-align: justify;">U około połowy osób przewlekły niesezonowy nieżyt nosa jest jednym z objawów skazy atopowej. Jest także sygnałem zwiastującym możliwość wystąpienia astmy oskrzelowej. Powikłaniem nie leczonego atopowego nieżytu nosa mogą być polipy.</p>
<p style="text-align: justify;">Innym schorzeniem powodowanym przez pyłki roślin jest ostre i przewlekłe zapalenie spojówek, które może być wywołane również przez inne czynniki. U osób uczulonych na pyłek roślin niemal zawsze dochodzi do równoczesnych zmian obrzękowych w błonach śluzowych spojówek i nosa. Jest jednym z typowych objawów pyłkowicy. Może być wywołane nie tylko przez pyłki roślin, ale także przez kurz domowy, czy roztocza, może również być objawem wielonarządowej alergii pokarmowej występującej u atopików.</p>
<p>Sezonowe alergiczne zapalenie spojówek jest najczęstszą chorobą oczu. Spojówka oka jest najłatwiej dostępną dla czynników zewnętrznych śluzówką. Spełnia rolę obronną produkując śluz i łzy, ale jest też miejscem reakcji alergicznych. Związanie antygenu z produkowanymi przez chorego przeciwciałami powoduje uwalnianie się histaminy odpowiedzialnej za manifestowanie się objawów klinicznych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ostre</strong>, <strong>alergiczne zapalenie spojówek</strong> – jest rodzajem pokrzywki, wywołanej dużą ilością alergenu, który przedostał się do worka spojówkowego. Objawia się świądem, zaczerwienieniem, pieczeniem i łzawieniem oczu. Może być również reakcją na kurz i roztocze kurzu domowego, często występuje u małych dzieci. Szybko zanika, wraz z ze zmniejszeniem ekspozycji alergenu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wiosenne zapalenie spojówek</strong> – jest wywołane pyłkiem drzew, kwiatów, traw. Ma charakter nawracający, a objawami są: przekrwienie spojówek, świąd, światłowstręt, obfite wydzielanie się śluzu, pieczenie, uczucie ciała obcego. Dotyczy dzieci i młodzieży, częściej występuje u chłopców.</p>
<p>W okresie dojrzewania przemija, jeśli nie, może przejść w atopowe zapalenie spojówek.</p>
<p><strong>Atopowe zapalenie spojówek</strong> – u dzieci jest jedną z manifestacji alergii, u młodych dorosłych występuje w połączeniu z atopowym zapaleniem skóry. Charakteryzuje go świąd , znaczny obrzęk, pieczenie, obfita wydzielina.</p>
<p>Bardzo częstym wynikiem działania pyłków na organizm ludzi z nadwrażliwością na ten rodzaj alergenu jest migrena alergiczna, charakteryzująca się napadowymi bólami głowy.</p>
<p><strong>Migrena jest uznawana za alergiczną reakcję naczyń mózgu</strong>.</p>
<p>W pierwszej fazie ataku dochodzi do skurczu naczyń, co znajduje wyraz w tzw. aurze zapowiadającej atak bólowy. Należą tu osłabienia, zmęczenie, wyczerpanie, bladość, obniżenie nastroju, zaburzenia widzenia. Jest to tzw. faza biała i trwa stosunkowo krótko. W dalszej kolejności dochodzi do rozkurczu naczyń mózgu , czego wyrazem klinicznym jest ból pulsujący, nasilający się w czasie wraz z zaczerwienieniem i obrzękiem twarzy (faza czerwona migreny), bólami brzucha, nudnościami, czy wymiotami. Są one u przeważającej części chorych kulminacyjnym wyrazem ataku, po którym chory powraca do zdrowia. Obraz kliniczny takich ataków jest uzależniony od wieku. Napad bólowy może być na tyle łagodny, że zostaje przeoczony przez rodziców, gdyż jest maskowany innymi dolegliwościami, głównie bólami brzucha z wymiotami. Osłabienie, płacz, skargi na bóle brzucha, głowy, czasami zaczerwienienie twarzy mogą wskazywać na bóle migrenowe u dziecka. Ataki migrenowe u niemowląt i małych dzieci występują rzadko i są ze zrozumiałych przyczyn trudne do rozpoznania.</p>
<p></p>
<p><strong>W procesie leczenia dolegliwości wywołanych alergenem pyłku roślin najlepsze efekty przynosi jego wyeliminowanie</strong>. Jeśli nie jest to możliwe należy włączyć systematyczne leczenie farmakologiczne jeszcze przed spodziewanym okresem nasilenia ekspozycji alergenu. Dobre efekty przynosi metoda leczenia popularnie zwana odczulaniem, czyli immunoterapia.</p>
<p><strong>Około 30% pacjentów</strong> cierpiących na pyłkowicę odczuwa różnie nasilone objawy nietolerancji niektórych owoców i warzyw. Najczęściej spotykamy się z nietolerancja pokarmów roślinnych, które są blisko spokrewnione z gatunkiem rośliny, na której pyłek chory jest uczulony. Objawy w takim przypadku mogą występować przez cały rok, ze szczególnym nasileniem w okresie pylenia danej rośliny. Nadwrażliwi na leszczynę nie powinni spożywać orzechów laskowych, uczuleni na brzozę, mogą mieć objawy chorobowe po spożyciu jabłek, gruszek lub czereśni. Nietolerancję jabłek gotowanych, czy pieczonych wykazuje, <strong>co 10-15 pacjent uczulony na pyłek brzozy</strong>.</p>
<p>Uczuleni na pyłek traw mogą obserwować nasilenie się objawów chorobowych głównie po spożyciu selera, marchwi, melona, arbuza, czy kiwi. Nadwrażliwi na pyłek bylicy powinni wystrzegać się selera, jabłka, melona i kiwi, w przypadku alergii na pyłek ambrozji, należy unikać w pożywieniu bananów, arbuzów, melonów i kiwi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://alergicznie.pl/alergie/nadwrazliwosc-na-pylki-roslin/338/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

