Archiwum kategorii rehabilitacja

Alergia czy fobia czyli alergia, astma = ucieczka w chorobę

6 lipca 2011

Jak to zazwyczaj w życiu bywa, mamy najczęściej do czynienia generalnie z trzema rodzajami dorosłych pacjentów ;
- jedni, mimo istnienia choroby, jej wyraźnych objawów, niejednokrotnie uniemożliwiających normalne funkcjonowanie, całkowicie negują istnienie schorzenia, zaprzeczają chorobie, bagatelizują jej skutki,
- drudzy, poddają się diagnostyce i leczeniu, czasami systematycznemu, a najczęściej okazjonalnemu,
- drudzy, głęboko wierzą, że są chorzy, chociaż badania diagnostyczne temu przeczą, a wywiad alergologiczny nie potwierdza dolegliwości na tle alergicznym.

Alergia i …. Mama

6 lipca 2011

Gdybym teraz zadała Państwu pytanie – od kogo zależy pomyślność i sukces leczenia schorzenia alergicznego u dziecka? Jestem przekonana, że 90 % pytanych odpowiedziałoby mi bez wahania – od lekarza! Od diagnostyki, od leków, od postępu w medycynie.
Oczywiście. Ja jednak zaryzykuję stwierdzenie – teraźniejszość chorobowa i przyszłość zdrowotna dziecka, zależy od MATKI.
Od jej wiedzy, chęci, umiejętności, oddania dziecku, zaangażowania, siły więzi emocjonalnej z nim oraz jej ZDROWEGO ROZSĄDKU.

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA UCZNIÓW ALERGIKÓW – olbrzymi problem społeczny

13 lutego 2011

Odrębnym problemem już bardziej o charakterze społecznym , ale też medycznym, jest aktywność fizyczna dzieci ze schorzeniami alergicznymi i astmą. Na podstawie naszych badań twierdzić można, że właściwie temat ten nie istnieje z powodu ograniczeń związanych z chorobą. Ponad 70% badanych dzieci w wieku szkolnym ma zaświadczenia lekarskie zwalniające ich z obowiązku uczestniczenia w lekcji wychowania fizycznego. Jednak w związku z obowiązującymi przepisami dzieci te muszą być na sali gimnastycznej w czasie trwania lekcji, uczestnicząc biernie w zajęciach. Ani to zdrowe dla nich, ani miłe, ani wskazane, ani bezpieczne.

MASAŻ NIEMOWLĘCIA

23 lutego 2010

„Co można robić z maluszkiem, który tylko je ,śpi, brudzi pieluchy i płacze?”- o to zapytał mnie pewien młody tatuś, podczas wizyty w gabinecie terapii z synem cierpiącym z powodu uporczywej kolki jelitowej. Dla tego tatusia, dziecko, stawało się kimś godnym JEGO uwagi dopiero w momencie, gdy potrafiło strzelić gola do bramki!